Jacek Sasin poinformował, że stowarzyszenie „Po Pierwsze Polska” będzie działać w ramach PiS i nie będzie budować własnych struktur terenowych. W jego władzach, poza Sasinem, znaleźli się m.in. Elżbieta Witek, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki jako zastępcy prezesa, Michał Moskal jako sekretarz oraz Marek Wesoły jako skarbnik.
Sasin: to drugie płuco Prawa i Sprawiedliwości
W rozmowie z DoRzeczy.pl Sasin tłumaczył, że „Po Pierwsze Polska” i stowarzyszenie „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego różnią się przede wszystkim kierunkiem programowym oraz grupą wyborców, do których chcą kierować swój przekaz.
– Pan premier Morawiecki i jego stowarzyszenie wyraźnie się określili jako taka grupa, która ma bardziej zwracać się do wyborcy centrowego, bardziej liberalnego, wielkomiejskiego, czy do tych wyborców, którzy – powiedzmy – nie są rdzeniem wyborców Prawa i Sprawiedliwości – powiedział Sasin.
Polityk PiS przekonywał, że po powstaniu inicjatywy Morawieckiego pojawiła się potrzeba stworzenia „drugiego płuca” partii, które będzie kierować przekaz do wyborców bardziej konserwatywnych, prawicowych i patriotycznych. Jak mówił, chodzi o elektorat, dla którego kluczowa jest obrona polskiej suwerenności.
– Chcemy bardzo mocno to podkreślać, że Prawo i Sprawiedliwość jest gwarancją takiego prowadzenia polityki, które nie pozwoli, aby polska niepodległość i suwerenność były zwijane – dodał.
„Pełna lojalność” wobec Kaczyńskiego
Sasin, ogłaszając powstanie stowarzyszenia, podkreślał, że liczba deklaracji członkowskich przekroczyła 100. Zaznaczył też, że inicjatywa nie będzie działać poza partią.
„Jako członkowie stowarzyszenia deklarujemy pełną lojalność wobec Prawa i Sprawiedliwości oraz naszego lidera, Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. 'Po Pierwsze Polska’ nie będzie działać poza partią. Stowarzyszenie nie będzie również tworzyć własnych struktur terenowych, pozostając inicjatywą funkcjonującą wyłącznie w ramach PiS” – napisał Sasin.
Onet zwraca uwagę, że miejsce inauguracji nie było przypadkowe. Stowarzyszenie ogłoszono w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej, co według portalu ma pokazywać, że inicjatywa ma polityczne błogosławieństwo kierownictwa partii. Jarosław Kaczyński nie uczestniczył jednak w wydarzeniu.
Rywalizacja z Morawieckim
Według Onetu „Po Pierwsze Polska” jest odpowiedzią na stowarzyszenie „Rozwój Plus”, które wcześniej powołał były premier Mateusz Morawiecki. Portal opisuje nową inicjatywę jako konkurencyjną wobec środowiska byłego szefa rządu i związaną z politykami wspierającymi kandydaturę Przemysława Czarnka na premiera.
Onet wskazuje też na chronologię zdarzeń: 8 czerwca Czarnek i Morawiecki wystąpili na pierwszym wspólnym wiecu, a dzień później Sasin ogłosił powstanie stowarzyszenia. Według portalu twórcom „Po Pierwsze Polska” zależało m.in. na pokazaniu, że zgromadzili więcej parlamentarzystów niż środowisko Morawieckiego.
Sasin w rozmowie z DoRzeczy.pl przekonywał jednak, że oba stowarzyszenia mają być częścią jednej partii. – To ma być całość oferty, czyli dwa płuca, które mają oddychać pełną piersią i które mają dawać całość oferty dla szerokiego grona wyborców – powiedział.
PiS chce odzyskać wyborców prawicy
Sasin mówił też, że Prawo i Sprawiedliwość chce być ofertą dla całego elektoratu „na prawo od koalicji 13 grudnia”, czyli dla wyborców, którzy w wyborach prezydenckich poparli Karola Nawrockiego. Odniósł się również do Konfederacji. – Oni doskonale wiedzą, że my w wielu sprawach mówimy to, co oni próbują dzisiaj również Polakom mówić, tylko że jesteśmy w tym wszystkim bardziej wiarygodni w tym sensie, że pokazaliśmy już swoimi rządami, że potrafimy skutecznie rządzić – powiedział Sasin.
Polityk PiS ocenił, że część wyborców, którzy odpłynęli do obu Konfederacji, jest do odzyskania. – Profesor Czarnek jest odpowiedzią na lęki i pretensje do Prawa i Sprawiedliwości, które spowodowały, że ci ludzie od Prawa i Sprawiedliwości odeszli i zdecydowali się popierać inne formacje – mówił.
Sasin mówi o pakcie senackim prawicy
Poseł PiS przekonywał także, że wewnętrzne sondaże partii pokazują około 30 proc. poparcia. Według niego PiS jest blisko Koalicji Obywatelskiej, a różnice mają wynosić 3-4 punkty procentowe.
Sasin dopuścił też możliwość budowania porozumienia prawicy przed wyborami do Senatu. Zapytany o tzw. pakt senacki prawicowych ugrupowań, odpowiedział, że taki scenariusz jest możliwy. – Myślę, że w najbliższym czasie już pewne pierwsze decyzje w Prawie i Sprawiedliwości będą zapadały. Jest pytanie o chęć innych partnerów – powiedział.
Jednocześnie zastrzegł, że skuteczny pakt senacki prawica może zbudować bez Grzegorza Brauna. Według Sasina w przyszłym Sejmie może nie być miejsca dla formacji Brauna, gdy wyborcy poznają jej pełne listy i liderów w okręgach.











