-
Żurawie potrzebują rozległych, płaskich oraz podmokłych lub nieużytkowanych terenów do odpoczynku i żerowania, a miejsc tych stale ubywa.
-
Wzrost zabudowy i przekształcanie podmokłych terenów ograniczają liczbę dostępnych siedlisk, zmuszając żurawie do wycofywania się.
-
Zmiana klimatu oraz regularne susze dodatkowo utrudniają ptakom znalezienie odpowiednich miejsc rozrodu i odpoczynku.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Klangor żurawi to jeden z najbardziej charakterystycznych dźwięków wydawanych przez ptaki, jakie możemy usłyszeć w Polsce. I rozlega się on w wielu miejscach naszego kraju często, zwłaszcza o świcie albo wieczorami. To wtedy, gdy żurawie lądują na miejscach do żerowania i wypoczynku albo przeciwnie, zrywają się po nocnym postoju do dalszej drogi. Ma to miejsce nie tylko w czasie migracji, gdy ptaki wracają z zachodniej Europy i północnej Afryki, ale niemal codziennie. Żurawie szukają bowiem nowych miejsc na postój i żerowania, szukają prawie codziennie.
Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, mamy w ostatnich latach więcej żurawi w Polsce, co ma związek ze zmianami zachodzącymi w rolnictwie. – Zmiany, jakie zachodzą w zachowaniach żurawi dopiero są badane – mówi prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Rzeczywiście, jest ich wyraźnie więcej, a przyciąga je zapewne dostępność pokarmu. Szczególnym przysmakiem ptaków jest kukurydza. Tam gdzie ona, tam żurawie się zjawiają.
W efekcie polska populacja żurawi zwyczajnych jest jedną z największych w Europie i rośnie, aczkolwiek o więcej tych ptaków żyje w Rosji, Finlandii, Szwecji czy Niemczech.
Cichy problem z żurawiami czai się na mokradłach
Nie znaczy to jednak, że nie ma problemów. Jednym z nich jest susza, zwłaszcza ta na początku okresu lęgowego, czyli w kwietniu – a takowej doświadczyliśmy w Polsce. Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, susza jest jednym z największych zagrożeń czyhających na lubiące tereny podmokłe żurawie. Nie jedynym jednak.
„Scientific Reports” dostarcza wyniki badań przeprowadzonych na żurawiach w Pakistanie, w Azji. Objęły one badania nad dwoma gatunkami żurawi – naszym żurawiem zwyczajnym oraz żurawiem stepowym, który jest mieszkańcem środkowej Azji, od południowej Syberii, Mongolii i Kazachstanu po Pakistan właśnie. Dotyczyły terenów podmokłych, z którymi ptaki są związane, a tak się składa, że właśnie takie tereny są najbardziej narażone na przekształcenia w związku z działalnością człowieka.
Jak czytamy, zarówno żurawie zwyczajne, jak i żurawie stepowe mają nieduże wymagania podczas poszukiwania miejsc na nocleg i żerowanie. Potrzebują nieco wody oraz płaskiego, odkrytego i płaskiego terenu. Najlepiej gdyby to były mokre łąki albo nieużytki. I z tym jest właśnie problem.
Zabieranie żurawiom nieużytków zmusza je do wycofania się
Badania terenów wykorzystywanych na noclegi przez żurawie wzdłuż doliny rzeki Indus wykazały, że znikają z nich nieużytki i obszary pozostawione bez ingerencji człowieka. Zabudowa na tych obszarach wzrosła o prawie jedną czwartą, presja nowych osiedli ludzkich jest duża. Zmusza żurawie do wycofania się i poszukiwania nowych terenów, których jest coraz mniej. A po długim przelocie lądujące na wieczorny wypoczynek potrzebują odkrytych i płaskich obszarów z dostępem do wody, na których nie ma osiedli ludzkich, dróg itd. Nie ma także hałasu, który im przeszkadza. Na dodatek zmiana klimatu sprawia, że opady stają się bardziej nieregularne – albo obficie leje, albo mamy suszę. Upały i nierównomierne opady deszczu zmieniają miejsca powstawania mokradeł i ich trwałość. To drastycznie wpływa na niemal wszystkie gatunki żurawi.
Wnioski zostały wyciągnięte na bazie żerowisk żurawi w Pakistanie, ale są one uniwersalne i dotyczą także państw takich jak Polska. Coraz mniej podmokłych obszarów i mokradeł plus zajmowanie przez człowieka płaskich nieużytków pod budowę dróg, osiedli , nawet stacji benzynowych nieuchronnie oznaczać będzie ograniczenie możliwych miejsc, w których żurawie mogą nocować.












