-
Ekstremalne upały prowadzą do poważnych problemów w produkcji roślinnej i zwierzęcej, co przekłada się na ograniczenie dostępności niektórych gatunków warzyw w Polsce i wzrost cen żywności.
-
Wysokie temperatury i susza powodują, że tradycyjne uprawy, takie jak ziemniaki, mogą być zaniechane ze względu na trudniejsze warunki wzrostu i mniejsze plony.
-
Eksperci podkreślają potrzebę odchodzenia od paliw kopalnych i wdrażania rozwiązań adaptacyjnych, takich jak nowe systemy nawadniania oraz uprawa bardziej odpornych na suszę roślin.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kryzys termiczny paraliżuje kluczowe sektory gospodarki. Trudne warunki panują przede wszystkim na polach i w gospodarstwach hodowlanych.
– Wpływa to nie tylko na bezpieczeństwo energetyczne i zdrowotne, ale także na produkcję rolną i bezpieczeństwo żywnościowe. Fale upałów są niebezpieczne dla osób pracujących w rolnictwie narażając je na stres cieplny, odwodnienie czy problemy kardiologiczne. Cierpią też zwierzęta gospodarskie – spada mleczność krów, liczba jaj znoszonych przez kury. Zwierzęta są bardziej podatne na choroby, co w niektórych przypadkach prowadzi do ich śmierci – tłumaczy prof. Zbigniew Karaczun, klimatolog z SGGW w Warszawie.
Pożegnanie z ziemniakami. Przez zmianę klimatu ich uprawa będzie trudniejsza
Problemy nie omijają również produkcji roślinnej. Polscy konsumenci muszą przygotować się na to, że z powodu zmiany klimatu niektóre tradycyjne warzywa mogą zniknąć z rodzimych pól.
– Stres gorąca ogranicza także produkcję roślinną, szczególnie niebezpieczny jest dla upraw szklarniowych, prowadząc do przegrzania się roślin i utraty plonu. Upalna pogoda pogłębia także suszę rolniczą. Ponieważ upały występują coraz częściej, musimy liczyć się z tym, że część upraw wymagających niższych temperatur i dotychczas powszechnych dla naszego kraju, jak choćby ziemniaki, będzie musiała zostać zaniechana – dodaje prof. Karaczun.
Gdy temperatura powietrza przekracza 30 stopni Celsjusza, ziemniaki po prostu przestają rosnąć – alarmuje prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Pola wówczas nagrzewają się do 40-45 stopni. „Ziemniak tego nie znosi. W takich warunkach nie akumuluje dobrze plonu” – tłumaczył w rozmowie z portalem Farmer dr Wojciech Nowacki, wieloletni pracownik Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin.
To prowadzi do nieuchronnego wniosku – w sklepach będzie drożej. Koszty produkcji rolniczej rosną z powodu konieczności intensywnego nawadniania pól, strat w hodowlach oraz droższego transportu w chłodniach. Konsumenci zapłacą więcej za większość produktów spożywczych.
Żywność w sklepach będzie droższa. To jeden ze skutków zmiany klimatu
– Konsekwencją tych zjawisk dla nas konsumentów jest wzrost cen żywności. Dotyczy to nie tylko żywności produkowanej w naszym kraju. Fale gorąca – z jeszcze wyższymi temperaturami niż w Polsce – występują w całej Europie, a także na innych kontynentach. Straty powstają także tam, co powoduje, że żywność staje się coraz droższa – przewiduje prof. Zbigniew Karaczun.
Ekstremalne ciepło to tylko jeden z długiej listy problemów, z którymi mierzy się świat w obliczu zmiany klimatu. Gwałtowne burze, gradobicia, niszczycielska erozja gleby oraz plagi nowych szkodników to obecnie największe wyzwania dla rolnictwa. Wegetacja zaczyna się wcześniej, co burzy naturalne cykle przyrody i zmusza producentów do całkowitej zmiany terminów siewu i zbiorów.
– Fale upałów to tylko jeden z negatywnych skutków zmiany klimatu oddziałujących na produkcję rolną. Inne, jak np. zmiana długości okresu wegetacyjnego czy zmiana rozkładu opadów, są równie groźne, a może nawet bardziej niebezpieczne dla rolnictwa. Dlatego w naszym wspólnym interesie – zarówno rolników jak i konsumentów – jest powstrzymanie zmiany klimatu – podsumowuje profesor.
Ekspert wskazuje, że jedynym ratunkiem jest zdecydowane odejście od spalania paliw kopalnych, takich jak węgiel, ropa i gaz. Równolegle musimy zacząć adaptować się do nowych warunków poprzez inwestycje w systemy nawadniania, gromadzenie wody, a także sadzenie nowych, bardziej odpornych na suszę gatunków roślin.












