Przypomnijmy, że sprawa przyszłości klubowej Roberta Lewandowskiego, była wielomiesięcznym serialem, który ostatecznie zakończył się na finiszu czerwca b.r. Kapitan reprezentacji Polski bardzo chciał zostać w szeregach FC Barcelony. Do stolicy Katalonii polski as przeniósł się latem 2022 roku. Okazał się to być strzał w dziesiątkę, biorąc pod uwagę wcześniejsze lata (2014-22) spędzone w szeregach Bayernu Monachium.
Mocne słowa Krzysztofa Stanowskiego. Poszło o rodzinę Lewandowskich!
Polak nie ukrywał, że w Barcelonie – zarówno samym klubie – jak i pod względem życia w Hiszpanii, odnalazł się znakomicie. Podobnie było w przypadku rodziny piłkarza, na czele z Anną Lewandowska.
Właśnie żona kapitana reprezentacji Polski zamieściła w mediach społecznościowych dosyć wymowny wpis, dzieląc się swoimi wrażeniami po decyzji dotyczącej przenosin Lewandowskiego do USA. Stało się bowiem jasne, że razem z mężem wyruszy zarówno ona, jak i dwójka córek państwa Lewandowskich.
Głos ws. przenosin Lewandowskiego do USA zabrał Krzysztof Stanowski. Znany dziennikarz, twórca m.in. Kanału Zero, jednoznacznie opisał to, co wydarzyło się w kontekście transferu Polaka do Chicago Fire.
– Ja to myślałem, że Lewandowscy wspólnie ustalili, że USA to będzie nowy, fajny etap dla wszystkich, dzieci nauczą się języka, lizną Ameryki itd. Ale skoro to taki kłopot dla rodziny to w ogóle nie kumam tego transferu. To już na jego miejscu wolałbym grać w jakiejś Gironie – napisał na portalu X Stanowski.
Czyżby Lewandowscy mieli być rzeczywiście nieszczęśliwi w Chicago? Jedno jest pewne, o czym pisaliśmy na łamach WPROST niedługo po oficjalnym ogłoszeniu transferu Polaka. MLS i wyjazd do Stanów Zjednoczonych nie był pierwszym wyborem Lewandowskiego. Przedstawiciele klubu z Chicago już pod koniec 2025 roku wykazywali zainteresowanie sprowadzeniem polskiej gwiazdy do siebie. RL9 nie był wówczas przekonany i można odnieść wrażenie, że… niewiele się w tym względzie zmieniło.
Niestety, z perspektywy rodziny Lewandowskich, fiaskiem zakończyły się rozmowy dotyczące przedłużenia umowy z piłkarzem w szeregach mistrzów Hiszpanii. FC Barcelona nie zdołała dojść do porozumienia z zawodnikiem, który jasno deklarował, że byłby gotów zakończyć piłkarską karierę właśnie w tym miejscu na ziemi.
Zamiast słonecznej Katalonii, teraz Lewandowskich czeka przeprowadzka do Chicago. A Stany Zjednoczone, niezależnie od plusów, to jednak zupełnie inny świat od realiów panujących na Starym Kontynencie. Zapowiada się zatem naprawdę duże wyzwanie na horyzoncie dla bodajże najsłynniejszej sportowej rodziny w Polsce.













