W trakcie sejmowej debaty 19 czerwca jednym z tematów poruszanych przez posłów była afera w Szpitalu Południowym w Warszawie. Media ujawniły, że ówczesny radny KO Dawid Kacprzyk zarabiał tam jako lekarz setki tysięcy złotych. Poseł KO Roman Giertych w swoim wystąpieniu nawiązał do sprawy dotacji przyznawanych z Funduszu Sprawiedliwości i nieprawidłowości, do których, według prokuratury, dochodziło za rządów PiS.
– Wszyscy pamiętamy taśmy [byłego dyrektora departamentu Funduszu Sprawiedliwości] Tomasza Mraza, gdy [wiceminister sprawiedliwości Marcin] Romanowski mówił o 18 milionach, które wpłacono na szpital za leczenie kolanek prezesa Kaczyńskiego. Jarku, oddałeś 18 milionów do tego szpitala? Oddałeś Funduszowi Sprawiedliwości? – mówił Roman Giertych.
Prezes PiS nie ruszył się ze swojego miejsca. Kamery sejmowe odnotowały jednak, że rzucił w stronę Giertycha słowa: „spiep***j, gówniarzu”.
Giertych o słowa Kaczyńskiego: Nie ma zgody na chamstwo i prostactwo
Później Roman Giertych poinformował na portalu X o złożeniu do Komisji Etyki Poselskiej wniosku o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego „za wulgaryzmy rzucane w jego stronę na sali sejmowej”.
„Nie ma zgody na chamstwo i prostactwo. Składam również wniosek do Prezydium Sejmu o odebranie Jarosławowi Kaczyńskiemu połowy uposażenia przez okres 3 miesięcy. Wulgaryzmy na sali posiedzeń Sejmu RP to podstawa do działań Prezydium” – zaznaczył poseł Koalicji Obywatelskiej.
Wypowiedź Romana Giertycha o szpitalu i leczeniu kolan dotyczyła doniesień sprzed dwóch lat. Za rządów PiS Jarosław Kaczyński był dwukrotnie operowany w szpitalu w Otwocku. Portal Onet.pl informował, że placówka dostała łącznie ponad 18 mln zł w ramach dotacji z Funduszu Sprawiedliwości.
Były dyrektor departamentu Funduszu Sprawiedliwości w resorcie sprawiedliwości Tomasz Mraz zeznawał potem przed parlamentarnym zespołem ds. rozliczeń PiS, że „miała miejsce jedna sytuacja, która szczególnie zapadła mu w pamięć”.
– To była umowa na półtora albo na dwa miliony, gdzie minister Romanowski powiedział mi, że jest takie polecenie, żeby taką umowę zawrzeć. Miał do nas przyjść wniosek, mieliśmy przygotować umowę i wtedy dodał: jest do zoperowania „pierwsze kolano RP” – mówił Mraz.
Jarosław Kaczyński ukarany przez Komisję Etyki Poselskiej
Jak podał portal Fakt.pl, sprawą słów Jarosława Kaczyńskiego zajęła się we wtorek Komisja Etyki Poselskiej. Ostatecznie wobec prezesa PiS zastosowano karę zwrócenia uwagi.
– Nie uczestniczył dotąd w żadnej ze spraw, które go dotyczyły. Ostatecznie komisja wymierzyła mu karę uwagi, czyli najlżejszą formę reakcji na zachowanie nielicujące ze sprawowanym mandatem – mówiła w rozmowie z „Faktem” przewodnicząca komisji, posłanka klubu Centrum Elżbieta Burkiewicz.
Zgodnie z regulaminem, komisja może zwrócić posłowi uwagę, udzielić posłowi upomnienia albo udzielić posłowi nagany.












