Do wtorkowego (tj. 15 września) meczu drużyna trenera Nikoli Grbicia przystępowała z trzema wygranymi, po 3:0 w każdym ze spotkań. „Ofiarami” Polaków byli kolejno siatkarze reprezentacji: Portugalii, Izraela i Macedonii Północnej.
Poważniejszym wyzwaniem miał być mecz z Ukrainą. Drużyna prowadzona przez trenera Raula Lozano, czyli świetnie znanego w Polsce szkoleniowca (m.in. wicemistrzostwo świata z Polakami z 2006 roku), miała już na swoim rozkładzie Bułgarię. Cenne zwycięstwo 3:1 otwierało przed Ukraińcami zupełnie inne perspektywy na dalszą część turnieju.
Nokaut w meczu Polska – Ukraina. Kapitalna forma drużyny trenera Nikoli Grbicia
Już sam początek rywalizacji pokazał, że mistrzowie Europy (2023) nie zamierzają żartować. Seria kapitalnych zagrywek w wykonaniu Wilfredo Leona wyprowadziła Polskę na prowadzenie aż 8:1.
Ukraińcy potrafili jednak otrząsnąć się, a to spora zasługa Ołeha Płotnickiego. Przyjmujący na trzy asy serwisowe Leona odpowiedział swoimi dwoma. Polacy ostatecznie zdołali jednak odjechać w samej końcówce, od stanu 21:19 na końcowe 25:20.
W drugim secie przewaga Polski była jeszcze wyraźniejsza. Właściwie trudno było znaleźć jakikolwiek słaby punkt po stronie zespołu trenera Grbicia. Najbardziej wymowne było wejście na boisko Kamila Semeniuka. To prawdziwy as w talii trenera Polaków, który pojawił się z zadaniem jak najlepszej zagrywki i wywiązał się z tego najlepiej, jak było można. Rozbita Ukraina przegrała tę odsłonę bardzo wyraźnie aż 13:25. Ten wynik z pewnością pozostawi rysę na drużynie trenera Lozano.
Ten set to był koncert w wykonaniu reprezentacji Polski.
Polacy wiedzieli jednak, że muszą być czujni, bo Ukraińcy są wyjątkowo walecznym zespołem. Po wysoko przegranym secie rywale podjęli rękawice i równo, punkt za punkt, naciskali mistrzów Europy. To był też istotny sprawdzian dla drużyny Grbicia, która pierwszy raz mogła sprawdzić się pod wyraźną presją. Ale wytrzymała.
Bohaterem po polskiej stronie Bartłomiej Bołądź. Atakujący był najlepiej punktującym (20 oczek), na wysokiej skuteczności (73 proc. przy 26 atakach) oraz – co istotne – w ważnych momentach, kiedy trzeba było walczyć z podwójnym-potrójnym blokiem.
ME 2026: Reprezentacja Polski broni tytułu. Gdzie i kiedy oglądać mecze Polaków?
Warto przypomnieć, że Polska dwa razy w swojej historii sięgnęła po złoto ME siatkarzy. Co ciekawe, w obu przypadkach mowa o sukcesach osiągniętych w XXI wieku. Pierwszy tytuł Polacy zapisali na swoim koncie w 2009 roku. Drugi, stosunkowo niedawno, bo w poprzedniej edycji czempionatu Starego Kontynentu, czyli A.D. 2023 – w finale ogrywając Włochów w trzech setach.
Kiedy polscy siatkarze zagrają kolejne mecze turnieju ME 2026? Już jutro, czyli w środę (tj. 16 września) o godzinie 18:00. Rywalami będą gospodarze rozgrywek grupowych w Sofii, Bułgarzy. Czyli aktualni wicemistrzowie świata (2025).
Awans do 1/8 finału wywalczą cztery najlepsze zespoły z każdej z grup na turnieju.
Mecze turnieju ME siatkarzy są pokazywane na antenach otwartego Polsatu (spotkania reprezentacji Polski) oraz Polsatu Sport. Internetowo można za to skorzystać z platformy Polsat Box Go.













