Sprawę przeanalizował francuski dziennik „Le Monde”. Gazeta wskazuje, że po ubiegłorocznej likwidacji USAID, głównej instytucji rządu USA odpowiedzialnej za pomoc humanitarną za granicą, dotychczasowy model wsparcia jest zastępowany umowami dwustronnymi. Umowy te odpowiadają priorytetom administracji Donalda Trumpa. Jednym z założeń jest niefinansowanie przez organizacje pozarządowe działań promujących lub obejmujących wykonywanie aborcji. Nawet jeśli byłoby to finansowane ze środków niepochodzących od Stanów Zjednoczonych.
Elementem polityki Waszyngtonu jest także promowanie Deklaracji Konsensusu Genewskiego, zainicjowanej podczas pierwszej kadencji Trumpa w 2020 r. Dokument podkreśla „prawo do życia” i głosi, że „nie istnieje międzynarodowe prawo do aborcji”. Początkowo inicjatywę popierały 22 państwa, a obecnie jest ich 46, w tym Rosja, Arabia Saudyjska i Burkina Faso. Polska była jednym z pierwszych sygnatariuszy deklaracji, ale w kwietniu 2025 r. wycofała się z niej.
Administracja USA przeciwna działaniom proaborcyjnym
W sierpniu promocję Deklaracji Konsensusu Genewskiego powierzono po raz pierwszy biuru spraw międzynarodowych amerykańskiego resortu zdrowia, którym kieruje działaczka antyaborcyjna Bethany Kozma. Odwiedziła ona m.in. Argentynę i Honduras, które kilka tygodni później przystąpiły do inicjatywy.
Amerykańskiemu lobbingowi antyaborcyjnemu towarzyszą działania ograniczające dostęp do antykoncepcji w ramach pomocy zagranicznej USA. Według organizacji MSI Reproductive Choices po likwidacji USAID światowe finansowanie planowania rodziny zmniejszyło się o 140 mln dolarów. Doprowadziło to do znacznego ograniczenia środków antykoncepcyjnych w Afryce. Z analizy pisma „The Lancet” wynika, że zastąpienia amerykańskiego finansowania planowania rodziny w latach 2025-30 może doprowadzić łącznie do 40–55 mln nieplanowanych ciąż oraz 12–16 mln niebezpiecznych aborcji.
Jednocześnie coraz większa część amerykańskich środków pomocowych trafia do chrześcijańskich organizacji humanitarnych. W sierpniu Departament Stanu USA ogłosił, że przeznaczy dwa mld dolarów wyłącznie na organizacje tego typu działające w strefach konfliktów. Według amerykańskich władz to największa od ponad 20 lat pula amerykańskiej pomocy zagranicznej skierowana do organizacji wyznaniowych.
Źródło: PAP












