– Odpowiednie informacje i dokumenty zostały złożone w siedzibie ABW w Łodzi. Dla mnie ta sprawa jest priorytetowa. Żyjemy w państwie prawa, w państwie gdzie odpowiednie urzędy, instytucje o tym prawie mówią, a nie media czy ludzie, którzy chcieliby zrobić lincz na podstawie jakichś informacji, które gdzieś się ukazały – podkreślił w niedzielę (11 października) po wyjściu z łódzkiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Michał Kołodziejczak.
Byłe pracownice oskarżają Michała Kołodziejczaka. Poseł został zawieszony
Przypomnijmy, że w piątek Kanał Zero opublikował reportaż, w którym byłe współpracownice oskarżają Kołodziejczaka o przemocowe i agresywne zachowania oraz nakłanianie do zażywania substancji, którą – jak twierdzą – przedstawiał jako kokainę. Jedna z kobiet powiedziała, że narkotyki miał zażywać również sam poseł.
Autorka materiału, reporterka Monika Krześniak, zapytała posła o te zarzuty. Kołodziejczak wszystkiemu zaprzeczał, uznał je za pomówienia, a następnie zaczął uciekać.
„Michał Kołodziejczak ze skutkiem natychmiastowym został zawieszony w prawach członka Klubu KO. Oczekujemy weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby” – napisał w piątek wieczorem na portalu X szef klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński.
Kołodziejczak: Bardzo mocno to wszystko przeżywam
Kołodziejczak nie chciał ujawnić szczegółów złożonego w ABW doniesienia. Tłumaczył, że chce, by w pierwszym rzędzie zajęły się nim uprawnione do tego instytucje, nie zaś media. Dodał, że nigdy nie spodziewał się „takich pomówień”. – Ja tę sprawę bardzo przeżywam, bo mnie bardzo uderzyła, bardzo mnie dotknęła, mimo mojej dużej odporności psychicznej bardzo mocno to wszystko przeżywam – zaznaczył.
Kołodziejczakowi towarzyszył dwtwktyw Krzysztof Rutkowski, który podkreślił, że jego biuro zajmuje się sprawami posła od 4 września. Jak dodał, w niedzielę w Komendzie Powiatowej Policji w Jaworze miało zostać złożone również zawiadomienie dotyczące patostreamingu. Nie sprecyzował jednak, czego dokładnie dotyczy.
– Miało być zgłaszane zawiadomienie o zmuszaniu do określonego zachowania, niemniej jednak miał na tyle dobre serce, że nie chciał tym kobietom robić krzywdy – relacjonował Rutkowski.
Jak dodał, więcej szczegółów przedstawi w poniedziałek o godz. 15 podczas konferencji prasowej w Sejmie. – Ja w tej sprawie będę świadkiem, ponieważ mam stosowne materiały na ten temat – dodał.
„Świadek” zaapelował także do mediów o powściągliwość. – Były przypadki, które miały miejsce w naszym kraju, gdzie dochodziło do oskarżeń, do różnego rodzaju pomówień. Później sytuacje wyglądały zupełnie inaczej. Ja sam przeżyłem to na własnej skórze – powiedział.
Kim jest Michał Kołodziejczak?
Michał Kołodziejczak był wiceministrem rolnictwa do połowy 2025 r. Wcześniej był założycielem i prezesem fundacji Agrounia organizującej protesty przeciw polityce rządu w kwestiach rolniczych. Od 2023 r. jest posłem.
Źródło: PAP











