Dzień Dziecka przynosi smutne dane dotyczące dłużników alimentacyjnych w młodym wieku. Okazuje się, że w Krajowym Rejestrze Długów (KRD) widnieje 787 takich dłużników w wieku 18-25 lat. Ich łączne zadłużenie wynosi 10,9 mln zł.
Coraz więcej młodych alimenciarzy w Polsce
Przed rokiem dłużników w tej grupie wiekowej było 513, a ich zaległości wynosiły 5,6 mln zł, co oznacza, że w ciągu roku niemal się podwoiły. KRD wskazuje, że właśnie dynamika wzrostu w najmłodszej grupie wiekowej jest niepokojąca – coraz więcej młodych osób zaczyna dorosłe życie od zaległości alimentacyjnych.
Bezwzględne wartości zadłużenia są jednak najwyższe w starszych grupach wiekowych. Najliczniejszą grupę tworzą dłużnicy w wieku 46-55 lat – jest ich 97,7 tys., a ich łączne zaległości wynoszą 6,69 mld zł. Drugą pod względem liczebności grupę stanowią osoby w wieku 36-45 lat – 78,3 tys. dłużników ma zaległości wynoszące 4,45 mld zł. Niechlubne podium zamykają dłużnicy w wieku 56-65 lat – 56,7 tys. osób z długiem w wysokości 3,35 mld zł.
Największe zaległości alimentacyjne mają dłużnicy z Mazowsza (2,12 mld zł). Kolejne miejsca zajmują woj. śląskie i dolnośląskie (odpowiednio 1,73 mld zł i 1,39 mld zł). Najmniejsze zadłużenie odnotowano w Opolskiem (383 mln zł), a także na Podlasiu i na Podkarpaciu (odpowiednio 411,5 mln zł i 484 mln zł).
Tyle kobiet ma problem z alimentami
Łączna liczba dłużników alimentacyjnych w KRD wynosi obecnie 270,7 tys. (przed rokiem 292,4 tys.), którzy mają do oddania łącznie 16,26 mld zł (rok temu było to 15,85 mld zł). Nie zaskakuje fakt, że przeważająca większość dłużników alimentacyjnych to mężczyźni (93 proc.), którzy odpowiadają za 96 proc. łącznej kwoty zaległości – 15,15 mld zł. Kobiety to blisko 7 proc. dłużników, a ich zadłużenie wynosi 698,4 mln zł.
– W ostatnich 12 miesiącach „zniknęło” z rejestru 50 947 zobowiązań alimentacyjnych na łączną kwotę ok. 2,83 mld zł. W żadnym wypadku nie można jednak tego interpretować jako dowodu na poprawę spłacalności alimentów. Spadek liczby widocznych wpisów wynika przede wszystkim z obowiązku usuwania danych po spełnieniu ustawowych przesłanek, a nie ze zmniejszenia samego zadłużenia alimentacyjnego. Innymi słowy: gdyby patrzeć na dane bez usunięć ustawowych, zadłużenie raczej by wzrosło, a nie spadło. Usunięcie wpisu nie oznacza, że dłużnik zapłacił – dziecko nadal nie otrzymało należnych pieniędzy – tłumaczy Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.


