Premier Izraela Benjamin Netanjahu poinformował, że w poniedziałek (27.07) jedzie do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa. Przywódcy mają się spotkać w Białym Domu we wtorek. Netanjahu powiedział przed rozpoczęciem posiedzenia swojego gabinetu, że weźmie udział w mszy żałobnej „wielkiego przyjaciela Izraela” senatora Lindseya Grahama oraz omówi z Trumpem „wszystkie pilne sprawy, w tym sytuację w Iranie”. 

Dzień przed rozpoczęciem wizyty Netanjahu powiedział swoim ministrom, że administracja amerykańska domaga się szeregu wycofań ze Strefy Gazy, Syrii i Libanu – podaje izraelska telewizja Channel 13. Według źródeł zaznajomionych ze sprawą premier oznajmił ministrom, że zamierza się temu sprzeciwić.

Zobacz wideo Zachodni Brzeg: rodzina odcięta od własnej toalety przez nakaz wojskowy

W Libanie i Syrii chodzi o tereny przygraniczne, które Izrael nazywa „strefami bezpieczeństwa”. W Syrii to pas na Wzgórzach Golan, a w Libanie obszar do rzeki Litanii. Obecność izraelskich wojsk na tych terenach jest niezgodna z prawem międzynarodowym. Z kolei w Strefie Gazy Izraelczycy obecni są na tzw. żółtej linii, dającej im kontrolę nad 53 proc. palestyńskich terytoriów. Wojsko miało się z nich stopniowo wycofywać, jednak w ubiegłym tygodniu agencja AP poinformowała, że Izraelczycy budują wzdłuż linii 23-kilometrowy wał ziemny. 

Do Gazy wejdą międzynarodowe siły

W niedzielę izraelski rząd zatwierdził wkroczenie do Gazy Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych w ramach zawartego 10 października 2025 r. 20-punktowego planu pokojowego Trumpa. Według wysokiego rangą izraelskiego urzędnika, na którego powołuje się Times of Israel, gabinet zatwierdził przyznanie Międzynarodowym Siłom Stabilizacyjnym (ISF) immunitetu na mocy izraelskiej ustawy o immunitetach organizacji międzynarodowych – podaje PAP. Dodał on, że siły te będą działać w „pełnej koordynacji z Siłami Obronnymi Izraela” (IDF) na obszarach pozostających poza kontrolą IDF.

Urzędnik zaznaczył, że wjazd jakiegokolwiek personelu ISF będzie nadal podlegał specjalnej zgodzie premiera Benjamina Netanjahu, ministra obrony Israela Kaca oraz ministra spraw zagranicznych Gideona Saara.

– Izrael podtrzymuje stanowisko, że IDF będzie nadal utrzymywać żółtą linię i nie dojdzie do żadnego wycofania, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony, a Strefa Gazy w pełni zdemilitaryzowana – powiedział cytowany urzędnik.

Zgodnie z porozumieniem po wprowadzeniu sił międzynarodowych Izrael miał się wycofać na tzw. czerwoną linię obejmującą 1/3 palestyńskiego terytorium. 

Share.
Exit mobile version