Nowy tydzień na światowych rynkach paliw rozpoczął się od wyraźnych spadków cen ropy naftowej. Inwestorzy zareagowali na niespodziewaną przerwę w działaniach militarnych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem, dostrzegając szansę na ograniczenie napięć w regionie.


Na nowojorskiej giełdzie NYMEX baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) z dostawą na wrzesień kosztowała 84,64 dolara, co oznaczało spadek o 5,23 proc. Z kolei ropa Brent na londyńskiej giełdzie ICE potaniała o 4,89 proc., do poziomu 92,05 dolara za baryłkę.

Dwie noce bez ataków zmieniły nastroje


Spadki cen były reakcją na brak kolejnych nalotów USA na irańskie cele oraz wstrzymanie przez Teheran działań odwetowych wobec państw Zatoki Perskiej. Przez dwie kolejne noce nie informowano o nowych atakach, co inwestorzy odebrali jako sygnał możliwej deeskalacji.


Donald Trump nie wykluczył wprawdzie ponownego użycia siły, jednak na razie zdecydował się na wstrzymanie działań militarnych. Rzecznik irańskiego wojska Mohammad Akraminia przekazał z kolei, że skoro Amerykanie zawiesili ataki, Iran również wstrzymał swoje działania, podkreślając jednocześnie, że obowiązuje zasada „odwetu”.

Nadzieje na rozmowy, ale napięcie nie znika


Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz poinformował, że prezydent Trump dostrzega możliwość podjęcia rozmów z Iranem. Jednocześnie amerykańskie media informują o obawach administracji dotyczących malejących zapasów pocisków przechwytujących do systemów Patriot oraz innego uzbrojenia chroniącego państwa Zatoki Perskiej.


Trump zapewnił również, że Chiny i Rosja nie dostarczają broni Iranowi. Jak stwierdził, przywódcy obu państw mieli go o tym osobiście zapewnić.

Eksperci ostrzegają przed zbyt dużym optymizmem


Zdaniem analityków chwilowa przerwa w działaniach wojennych poprawiła nastroje na rynkach i zwiększyła oczekiwania na powrót do rozmów. Saul Kavonic z MST Marquee zwraca jednak uwagę, że kluczowe kwestie pozostają nierozwiązane.


Nadal nie ma porozumienia dotyczącego programu nuklearnego Iranu ani sytuacji wokół cieśniny Ormuz. Dodatkowo bojownicy Huti wciąż zapowiadają kolejne ataki na cele saudyjskie, co utrzymuje ryzyko dla dostaw surowców energetycznych.

Ruch tankowców nadal wyraźnie ograniczony


Mimo wcześniejszych ustaleń dotyczących odblokowania cieśniny Ormuz sytuacja na najważniejszych szlakach transportowych pozostaje napięta. Na początku lipca Iran ponownie rozpoczął ataki na statki, które nie podporządkowały się jego wymaganiom.


Według danych firmy Kpler w niedzielę przez cieśninę Ormuz przepłynęło jedynie osiem statków towarowych, głównie mniejszych tankowców i masowców. Również w rejonie Bab el-Mandab ruch był bardzo ograniczony – w obu kierunkach odnotowano zaledwie 14 jednostek, co było najniższym wynikiem w tym roku.

Share.
Exit mobile version