W skrócie
-
Austriackie myśliwce zostało poderwane dwukrotnie w ciągu dwóch dni z powodu naruszenia przestrzeni powietrznej przez amerykańskie samoloty wojskowe.
-
Nad Austrią leciały należące do armii USA samoloty Pilatus PC-12 produkowane w Świdniku. Wojsko wykorzystuje je w logistyce, ale też w celach wywiadowczych.
-
Rzecznik Ministerstwa Obrony Austrii poinformował, że sprawa naruszenia zostanie omówiona kanałami dyplomatycznymi.
Rzecznik austriackiego resortu obrony potwierdził dwukrotne poderwanie par myśliwców Eurofighter w związku z naruszeniami przestrzeni powietrznej przez samoloty Pilatus PC-12 należące do amerykańskiej armii.
PC-12 to produkowane w fabryce PZL-Świdnik samoloty, które w wersji fabrycznej są wykorzystywane do celów transportowo-pasażerskich. Wojsko przystosowuje je jednak do celów logistycznych, ale też desantowych i wywiadowczych.
Według wstępnych ustaleń amerykańskie samoloty nie zgłaszały wcześniej zamiaru przelotu nad terytorium Austrii i nie otrzymały na to zgody. W związku z tym myśliwce Eurofighter poderwane zostały w celach identyfikacyjnych i eskortowych.
Amerykańskie samoloty nad Europą. Austria poderwała myśliwce
Do pierwszego incydentu doszło w niedzielę w okolicach pasma górskiego Totes Gebirge na wschód od Salzburga. Austriackie radary rozpoznały dwa PC-12 należące do lotnictwa amerykańskiej armii.
Kolejne naruszenie miało miejsce w poniedziałek, także z udziałem dwóch PC-12. O ile w drugim przypadku trwa ustalanie, czy Amerykanie zgłaszali zamiar przelotu, tak w przypadku niedzielnego incydentu austriacki resort obrony ma pewność, że zgłoszeń i zgód na przelot zabrakło.
Rzecznik resortu pytany o konsekwencje naruszenia odpowiedział, że problem „zostanie rozwiązany drogą dyplomatyczną”.
Austria zachowuje neutralność. USA otrzymały odmowę podczas ataków na Iran
Austria była jednym z państw, które w marcu i kwietniu odmawiały amerykańskiemu wojsku dostępu do własnej przestrzeni powietrznej w celu realizacji ataków na Iran. Rząd w Wiedniu powołał się na neutralność państwa.
– Rzeczywiście były takie prośby i od początku były odrzucane – potwierdził Michael Bauer serwisowi Euronews na początku kwietnia, zaznaczając, że władze Austrii będą odmawiać dostępu do swojego nieba państwom prowadzącym wojnę.












