W poniedziałek (13 kwietnia) Robert Bąkiewicz, były prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości, poinformował, że stracił konto na Facebooku. Powodem usunięcia strony miało być „wykorzystywanie seksualne dorosłych”.
Bąkiewicz stracił konto na Facebooku
Stronę narodowca na Facebooku obserwowało około 180 tysięcy osób. Jak podaje Bąkiewicz, te same materiały opublikowane na platformie X pozostają nieocenzurowane.
„Zablokowali mnie w kluczowym momencie #StopPAKT Kampanii – zbieranie podpisów na rzecz obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej przeciwko nielegalnej migracji. Czy amerykańska firma celowo pozbawiła mnie kontaktu z Polakami w samym środku legalnej, demokratycznej inicjatywy?” – pyta na X.
Bąkiewicz oczekuje odpowiedzi Toma Rose’a
Bąkiewicz zwrócił się także do ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce. „Administracja Donalda Trumpa zajmuje równie stanowcze stanowisko w kwestii ochrony granic. Dlaczego więc amerykańska korporacja tłumi wolność słowa w Polsce i torpeduje działania obywateli, które mówią dokładnie to samo o zagrożeniach, co amerykańskie władze? Czekam na twoją odpowiedź” – zaznaczył aktywista.
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z polskim oddziałem firmy Meta. Czekamy na odpowiedź.
Bąkiewicz z prokuratorskimi zarzutami
Robert Bąkiewicz z powodu swojej działalności często znajduje się w kręgu zainteresowania śledczych. Na początku lutego Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała, że Bąkiewicz ma postawione zarzuty publicznego podżegania do zabójstwa premiera Donalda Tuska, publicznego poniżenia organu konstytucyjnego oraz nawoływania do nienawiści na tle narodowym, etnicznym i rasowym.
Chodzi o przemowę Bąkiewicza, którą wygłosił podczas manifestacji zorganizowanej przez PiS pod hasłem „STOP nielegalnej imigracji” na Placu Zamkowym w Warszawie. Polityk przemawiał wraz z członkami Ruchu Obrony Granic, którzy trzymali papierowe kosy bojowe. – Nie bójcie się prokuratur, sądów, ci ludzie zapłacą za to cenę. I ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły – mówił do zgromadzonych.
Za popełnione przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech oraz grzywna.
Czytaj też: Prokuratura Okręgowa w Zamościu prowadzi postępowanie dotyczące represji wobec świętokrzyskiego prokuratora Waldemara Pionki. To jedno ze śledztw, które finalnie mogą dosięgnąć Bogdana Święczkowskiego, obecnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, w czasach Zbigniewa Ziobry prokuratora krajowego – pisze na Wyborcza.pl Ewa Ivanowa.












