-
Alaksandr Łukaszenka ogłosił przeprowadzenie kolejnych szerokich sprawdzianów gotowości białoruskiej armii, obejmujących możliwość mobilizacji.
-
Podczas kontroli wojska wykorzystywane są doświadczenia ze współczesnych konfliktów zbrojnych, a Łukaszenka poinformował o służbie swojego syna w armii.
-
W ostatnim czasie przeprowadzono niezapowiedziane kontrole, podczas których oceniano przygotowanie jednostek do działań bojowych oraz sprawdzano zdolności rażenia na podstawie konfliktów w Ukrainie i Iranie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Białoruski przywódca odwiedził poligon wojskowy Obuz-Lesnowski, gdzie rozmawiał z przedstawicielami armii. Jak przekazała jego służba prasowa, jednym z głównych tematów była gotowość wojska oraz trwające kontrole poszczególnych jednostek.
– Już mówiłem po prostu, po ludzku: armią trzeba wstrząsnąć, nadszedł czas. Całą armią. Sprawdzimy wszystkich. Aż do mobilizacji – powiedział Łukaszenka.
„Robimy wszystko jak podczas wojny”. Łukaszenka zapowiada kolejne kontrole
Łukaszenka poinformował, że obecnie kontrolowana jest jedna z brygad artylerii. Wcześniej podobne sprawdziany miały objąć jednostki pancerne i zmotoryzowane.
– Robimy wszystko tak, jak będzie podczas wojny – stwierdził.
Według niego podczas kontroli białoruska armia wykorzystuje doświadczenia płynące ze współczesnych konfliktów zbrojnych.
– Przygotowujemy się do wojny, żeby jej nie było – dodał Łukaszenka.
Białoruski przywódca przekazał również, że w armii służy jego młodszy syn Mikołaj. Według relacji rosyjskiego kanału BAZA na Telegramie Łukaszenka twierdził, że syn trafił do „najtrudniejszej jednostki”, jednak nie sprecyzował, o jaką formację chodzi.
Miał też zaznaczyć, że o służbie jego syna nie wiedział nawet minister obrony Białorusi.
Białoruś sprawdza gotowość armii. W tle wojna w Ukrainie
To kolejna w ostatnim czasie kontrola gotowości bojowej białoruskich sił zbrojnych. Pod koniec sierpnia Łukaszenka również polecił przeprowadzenie niezapowiedzianego sprawdzianu armii.
Zakładano wówczas, że jedna z brygad opuści miejsce stałej dyslokacji i przeprowadzi serię zadań w warunkach polowych.
Sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Białorusi Alaksandr Wolfowicz zapowiadał, że szczególna uwaga zostanie poświęcona sposobom rażenia potencjalnego przeciwnika, z uwzględnieniem doświadczeń z konfliktów zbrojnych w Ukrainie i Iranie.
Jak tłumaczył, działania mają służyć sprawdzeniu, czy jednostki i związki taktyczne białoruskiej armii są przygotowane do prowadzenia działań bojowych we współczesnych warunkach.
Źródło: Unian













