Budanow został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę 17 grudnia 2024 roku. Generał podziękował wówczas za wyróżnienie, podkreślając znaczenie współpracy w walce z rosyjską agresją. „Obecna wojna to wojna o wolność, nasze zasady i wartości zjednoczonej Europy. Tylko razem możemy dać odpór rosyjskiej hordzie” – napisał w mediach społecznościowych w maju 2025 roku, po odebraniu orderu.
Odznaczenia wręczył mu płk Dominik Duda, zastępca szefa Agencji Wywiadu RP. Podczas ceremonii podkreślił znaczenie współpracy z Ukrainą w kontekście walki z rosyjską agresją oraz wkład ukraińskiej armii i wywiadu w bezpieczeństwo całego kontynentu.
Budanow był wówczas szefem Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. Kierował nim od 2020 roku. 2 stycznia 2026 roku objął stanowisko szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy.
Budanow oddaje polskie odznaczenie
W sobotę (20 czerwca) Budanow przekazał w mediach społecznościowych, że zrzeka się Złotego Krzyża Oficerskiego. „Niestety, prezydent Polski Karol Nawrocki dopuścił się nieprzyjaznego wobec naszego narodu czynu” – napisał. Jak dodał, decyzja o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego „to prezent dla moskiewskiego agresora, który z pewnością wykorzysta go przeciwko obu naszym krajom”.
„Nasze narody łączą wieloletnie relacje i wspólna historia, w której nie brakowało zarówno kart chwalebnych, jak i tragicznych. Powinno to jednak skłaniać do głębokiej refleksji, a nie służyć za pożywkę dla prymitywnych spekulacji politycznych. Ukraina nie poucza innych narodów, jak mają nauczać własnej historii. Dlatego też zastrzegamy sobie słuszne prawo do własnej pamięci narodowej i godności” – kontynuuje.
„Jestem przekonany, że w tym geście prezydenta Polski nie chodzi o sprawiedliwość ani nic w tym rodzaju. Bo o jakiej sprawiedliwości możemy mówić, skoro na przykład włoski dyktator faszystowski i wspólnik Hitlera, Benito Mussolini, do tej pory nie został pozbawiony Orderu Orła Białego? Ukraina bez wątpienia oceni to wydarzenie. Mimo wszystko jednak będziemy nadal niezachwianie trwać przy zasadach otwartego partnerstwa ze wszystkimi naszymi sojusznikami. Partnerstwa jednak równego, opartego na zasadach wzajemnego szacunku” – czytamy.
„Ukraina będzie nadal walczyć w obronie całej Europy, w tym Polski, płacąc za to najwyższą cenę. Jednak nie mogę stać z boku i po prostu patrzeć, jak w sposób nieuzasadniony i sztuczny nakręca się spirala nienawiści wobec naszych obywateli” – wyjaśnia.
Przypomnijmy, że wcześniej o chęci zwrócenia przyznanego mu w październiku 2022 roku Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej poinformował szef MSZ Andrij Sybiha. „Decyzja o pozbawieniu Prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego to strategiczny błąd Prezydenta Polski, na którym skorzysta tylko Moskwa. Ubolewamy, że w Warszawie górę wzięły emocje, które zmusiły polskich polityków do nieuzasadnionych, impulsywnych i pogardliwych kroków nie tyle wobec prezydenta Zełenskiego, co przede wszystkim wobec państwa ukraińskiego” – skomentował w piątek wieczorem.
„Ofiar naszych przodków nie wolno zdradzić milczeniem”
Dzień wcześniej, w piątek (19 czerwca) Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Jest to reakcja na nadanie Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. – Ofiar naszych przodków nie wolno zdradzić milczeniem. To groby, o których nie wolno zapomnieć. To rany historii, które wymagają prawdy, pamięci i szacunku. My Polacy pamiętamy o swoich, nie porzucamy ich i zawsze się o nich upominamy – uzasadnił swój krok polski prezydent.
Przypomnijmy, że UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia, była formacją nacjonalistyczną, dążącą do utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego. W latach 1943-1945 jej oddziały przeprowadziły czystki etniczne wymierzone w polską ludność cywilną, głównie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Według polskich historyków w ich wyniku wymordowano od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. ludzi, w tym kobiet i dzieci.
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Dla polskiej strony wydarzenia na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.












