Wielka Brytania. Śledztwo ws. Mandelsona
Brytyjska policja przeszukała dwie nieruchomości związane z Peterem Mandelsonem, byłym ministrem w rządach Tony’ego Blaira i Gordona Browna, w ramach śledztwa w sprawie nadużyć na stanowiskach publicznych. Londyńska policja metropolitalna poinformowała w piątek, że funkcjonariusze realizowali nakazy przeszukania pod dwoma adresami – jednym w hrabstwie Wiltshire na południu Anglii oraz drugim w dzielnicy Camden, na północy Londynu. Działania te miały związek z ujawnionymi powiązaniami byłego ambasadora Wielkiej Brytanii w USA z Jeffreyem Epsteinem. Scotland Yard prowadzi śledztwo w sprawie możliwych nieprawidłowości w czasie pełnienia funkcji publicznych przez Mandelsona, w tym ujawniania poufnych informacji. Dokumenty wskazują między innymi, że brytyjski polityk miał otrzymać od Epsteina 75 tysięcy dolarów.
Dokumenty pokazują, że Mandelson mógł utrzymywać kontakty z Epsteinem także po jego skazaniu. Polityk zrezygnował z zasiadania w Izbie Lordów i opuścił szeregi Partii Pracy. Brytyjski rząd zgodził się ujawnić dokumenty dotyczące powołania Mandelsona na ambasadora w Stanach Zjednoczonych w 2024 roku, z wyłączeniem materiałów objętych bezpieczeństwem narodowym i dotyczących relacji międzynarodowych. Rząd zapowiedział, że wrażliwe dokumenty zostaną ocenione przez komisję parlamentarną, zanim zostaną upublicznione. To efekt nacisków posłów Partii Pracy i konserwatystów. Mandelson został odwołany z funkcji ambasadora po siedmiu miesiącach.
Akta Epsteina wywołały polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii
Wielka Brytania stoi w obliczu jednego z najpoważniejszych kryzysów politycznych ostatnich lat. Skandal wokół ujawnionych akt Jeffreya Epsteina, amerykańskiego finansisty i skazanego przestępcy seksualnego, uderzył w sam środek brytyjskiego establishmentu – od Downing Street po Izbę Lordów i rodzinę królewską. Premier Keir Starmer przeprosił publicznie ofiary Epsteina. Przyznał, że został wprowadzony w błąd przy nominacji Mandelsona i nie znał pełnego zakresu jego powiązań z oskarżonym. Gest premiera nie zahamował fali krytyki – sondaże pokazują znaczący spadek zaufania do lidera Partii Pracy, a wielu parlamentarzystów wzywa do zmian w kierownictwie rządu. Skandal nie ogranicza się do polityki. Media informują o publicznych protestach wobec członków rodziny królewskiej, a opozycja nazywa sytuację najgłębszym kryzysem w brytyjskiej polityce od dziesięcioleci.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: „Były minister pojawił się w aktach Epsteina. Wydał oświadczenie. 'Żałuję, że w ogóle go znałem'”.
Źródła:CNN, IAR












