„Niestety cały świat stał się trochę niczym kasyno. Spójrzcie tylko, co się dzieje na całym świecie, w Europie i wszędzie indziej robią te wszystkie zakłady. Ja tego nigdy za bardzo nie lubiłem. Koncepcyjnie mi się to nie podoba, te wszystkie różne serwisy, rynki prognostyczne. Żyjemy w szalonym świecie. To jest całkiem inny świat niż kiedyś”. Taką oto refleksją o współczesności podzielił się niedawno nie kto inny jak Donald Trump. 

Wypowiedź Trumpa była odpowiedzią na pytanie dziennikarki o żołnierza amerykańskich sił specjalnych, który został oskarżony o to, że postawił duże kwoty na to, że Nicolas Maduro zostanie odsunięty od władzy w Wenezueli. Żołnierz „przewidział” co spotka Maduro, bo sam brał udział w operacji, w wyniku której Maduro został porwany i przewieziony do Stanów Zjednoczonych.

Jeśli chodzi o popularność hazardu, to trudno odmówić amerykańskiemu prezydentowi racji. W 2019, a więc rok po tym, jak amerykański Sąd Najwyższy uznał federalny zakaz zakładów sportowych za niezgodny z prawem, Amerykanie postawili u bukmacherów łącznie 13 miliardów dolarów. W 2025 – już prawie 170 miliardów. 

Rywalizujące z bukmacherami nowe „rynki prognostyczne”, na których można założyć się o niemal wszystko, osiągnęły w marcu tego roku miesięczny obrót na poziomie 26 miliardów dolarów. 

Notowana na warszawskiej giełdzie platforma inwestycyjna XTB zyskała w 2025 roku prawie 900 tysięcy nowych klientów, a w samym pierwszym kwartale 2026 – kolejne 370 tysięcy, a więc więcej, niż przez cały rok 2023, który był wtedy dla spółki rekordowy (tak jak i każdy kolejny).  

Choć teoretycznie mówimy o trzech różnych sektorach – rynki prognostyczne przekonują, że nie są zakładami bukmacherskimi, a apki do inwestowania, że nie mają nic wspólnego z hazardem – to swój sukces budują w oparciu o te same fundamenty. Czyli o ogromne budżety marketingowe, o takie zaprojektowanie aplikacji, by była jak najbardziej uzależniająca, o bardzo rozwiniętą technologię zbierania danych o poszczególnych klientach i personalizacji, oraz – przede wszystkim – o to, że większość użytkowników traci na swoich „inwestycjach”, ale nie umie przestać obstawiać. 

Ilu zatem ludzi zarabia, a ilu traci na zakładach sportowych i aplikacjach do inwestowania? Jak serwisy tego typu kuszą coraz młodszych chłopców i kobiety? Jakie sztuczki szykują, żebyśmy nie umieli z nich zrezygnować? I jak to wszystko sensownie uregulować? W tym odcinku „Co to będzie” rozmawiamy o bukmacherce i hazardzie, który udaje inwestycje. 

A do tego w newsach:

  • Met Gala i Lauren Sanchez Bezos;
  • Weto dla szybkich rozwodów;
  • Iran-USA: nerwowe zawieszenie broni;
  • Flotylla Sumud: Thiago Avila i Saif Abukeshek porwani.

Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz. 

Share.
Exit mobile version