Karol Nawrocki zmierza do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości aneksu do raportu z likwidacji WSI. Prezydent 23 kwietnia przekazał zanonimizowane uzupełnienie raportu, aby zaopiniowali go marszałkowie Sejmu i Senatu. Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska odesłali jednak dokumenty.
Czarzasty: Nawrocki musi to zrozumieć
Czarzasty w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” ocenił, że upublicznienie aneksu jest „ujawnieniem sytuacji związanej z wywiadem”. Marszałek przyznał, że nazwiska są ukryte, ale – jak zaznaczył – występują w kontekście, który może pomóc zidentyfikować osoby współpracujące z polskim wywiadem, co może im zagrozić. Nie jest to jednak jedyna możliwa konsekwencja.
Jak podkreślił marszałek, Polsce potrzebne jest obecnie poczucie bezpieczeństwa. – To znaczy zaufanie innych służb. Jak służby dostają informację, że agenci są publikowani i można się dowiedzieć, to myślicie państwo, że dadzą nam tajną informację? Że będą z nami rozmawiali? Że nie będą się bali, że jak podejmą z nami współpracę, to za dwa lata wszystko to zostanie wysypane? To jest polska racja stanu. Prezydent musi to zrozumieć. Jeżeli tego nie zrozumie, to weźmie za to wszystko odpowiedzialność – powiedział Czarzasty.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz 23 kwietnia wskazał, że uzyskanie opinii marszałków Sejmu i Senatu jest warunkiem formalnym. Zaznaczył jednak, że nie są one wiążące.
Co zawiera raport ws. WSI?
Raport komisji weryfikacyjnej pod kierownictwem Antoniego Macierewicza trafił do opinii publicznej w lutym 2007 roku za sprawą decyzji ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Opisywał on między innymi nieprawidłowości, wpływ WSI na kształtowanie opinii publicznej, inwigilację środowisk politycznych, ingerencję WSI na rynku paliwowo-energetycznym i nielegalny handel bronią. Sporządzono do niego również aneks, który zawierał część niejawną.
Aneks od 18 lat jest jednak przechowywany w Kancelarii Tajnej Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Kiedy Karol Nawrocki objął urząd prezydenta, polecił, aby Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przeprowadziło analizę dokumentu. Leśkiewicz zaznaczył, że działania analityczne i merytoryczne realizowano zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 27 czerwca 2008 r., który nakazywał anonimizację danych wrażliwych.













