-
Czy w maju są grzyby w lasach?
-
Jakie grzyby zbierać w lesie?
-
Gdzie szukać grzybów w maju?
-
Na co uważać podczas majowego grzybobrania?
-
Grzyby w maju – krótka lista dla początkujących
Czy w maju są grzyby w lasach?
Tak, w maju są grzyby w lasach, ale ich ilość zależy głównie od pogody. Najważniejsze są dwie rzeczy: wilgoć i temperatura. Jeśli przez kilka dni pada, a potem robi się ciepło, ściółka szybko zaczyna pracować, a wtedy na pniach, przy ścieżkach, na skrajach lasów, w parkach i na polanach mogą pojawić się pierwsze owocniki.
Maj jest jednak kapryśny. W jednym regionie grzybiarze pokazują pełne kosze, a kilkadziesiąt kilometrów dalej las jest suchy i pusty. Po suchej wiośnie nie ma co liczyć na masowy wysyp. Po deszczach warto natomiast sprawdzać miejsca wilgotne, zacienione, z martwym drewnem, w pobliżu strumieni i na skrajach lasów liściastych.
W maju grzybów warto szukać nie tylko na ziemi. Część ciekawych gatunków rośnie na drewnie, pniach, konarach albo obumierających drzewach. To właśnie dlatego doświadczeni grzybiarze patrzą nie tylko pod nogi, ale też wyżej, zwłaszcza na pnie wierzb, dębów, buków i drzew owocowych.
Jakie grzyby zbierać w lesie?
W maju można trafić na kilka gatunków jadalnych, ale nie wszystkie nadają się dla początkujących. Najrozsądniej zbierać tylko te, które rozpoznajesz bez żadnych wątpliwości.
Jednym z najbardziej charakterystycznych majowych grzybów jest żółciak siarkowy, znany też jako „leśny kurczak”. Rośnie na drzewach i trudno go przeoczyć, bo ma intensywnie żółty lub pomarańczowożółty kolor. Jadalne są wyłącznie młode, miękkie owocniki. Starsze robią się twarde, łykowate i niesmaczne. Żółciaka przed dalszym przygotowaniem trzeba obgotować, a wodę odlać. Dopiero później można go smażyć, panierować albo dusić.
W maju pojawiają się też łuszczaki (łuskwiaki) zmienne, cenione jako dodatek do zup i sosów. To jednak grzyby dla doświadczonych osób, bo można je pomylić z bardzo niebezpieczną hełmówką jadowitą. Jeśli nie masz praktyki w rozpoznawaniu tego gatunku, lepiej go ominąć.

Na łąkach, pastwiskach i w miejscach trawiastych mogą rosnąć pieczarki polne. Tu również trzeba uważać. Nie każda „pieczarka z trawy” jest bezpieczna. Początkujący mogą pomylić ją z gatunkami trującymi (największe podobieństwo do muchomora sromotnikowego), dlatego liczy się znajomość cech: blaszek, zapachu, podstawy trzonu i reakcji miąższu.

Popularnym wiosennym gatunkiem grzyba jest gęśnica wiosenna. To jadalny grzyb blaszkowy o jasnym, kremowym lub białawym kapeluszu wydzielająca dość intensywny, mączny zapach. Miąższ jest zwarty, jasny i jędrny, dlatego gęśnica dobrze sprawdza się w kuchni głównie do smażenia, duszenia i marynowania.
Najczęściej rośnie nie w typowym lesie, ale na łąkach, pastwiskach, obrzeżach lasów, w ogrodach, zaroślach i trawiastych miejscach. Często bywa ukryta w trawie, a czasem tworzy tzw. czarcie kręgi, czyli owocniki ułożone w łuki albo okręgi.

Wiosennym rarytasem są także smardze, ale tu pojawia się ważna uwaga prawna. W Polsce smardze są objęte ochroną częściową, a ich zbiór w lesie jest zabroniony. Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy pojawią się w ogrodzie, sadzie, szkółce lub na innym terenie przekształconym przez człowieka. Jeśli nie masz pewności, gdzie i czy możesz je zbierać, lepiej zostawić je w spokoju.

Pod koniec maja, przy sprzyjającej pogodzie, mogą pojawić się pierwsze koźlarze, maślaki, borowiki i podgrzybki. Nie jest to jednak reguła. W jednych latach grzybiarze znajdują je już w maju, w innych trzeba czekać do czerwca albo lipca. Największe szanse są po deszczach, w cieplejszych regionach i w lasach, gdzie gleba dobrze trzyma wilgoć.
Gdzie szukać grzybów w maju?
W maju najlepsze są miejsca, które szybko się nagrzewają, ale nie wysychają na wiór. Dobre będą skraje lasów, jasne polany, okolice ścieżek, wilgotne zagłębienia terenu i miejsca z martwym drewnem. Po deszczu warto sprawdzać lasy liściaste i mieszane, zwłaszcza tam, gdzie rosną stare drzewa.
Żółciaka siarkowego szukaj na pniach i konarach drzew. Koźlarze często pojawiają się w pobliżu brzóz. Maślaki lubią sąsiedztwo sosen. Pieczarki polne znajdziesz raczej poza zwartym lasem: na łąkach, pastwiskach, trawnikach i poboczach, ale nie zbieraj ich przy ruchliwych drogach ani w miejscach zanieczyszczonych.
Najlepszy moment na wyjście do lasu to 2-4 dni po deszczu, gdy temperatura utrzymuje się na przyjemnym, wiosennym poziomie. Jeśli od wielu dni jest sucho, nawet najładniejszy las może być pusty.
Na co uważać podczas majowego grzybobrania?
Największy błąd to traktowanie maja jak jesieni. Jesienią wiele osób szuka dobrze znanych gatunków: podgrzybków, prawdziwków, maślaków czy kurek. W maju częściej trafiają się grzyby mniej popularne, rosnące na drewnie albo wymagające specjalnej obróbki.
Nie zbieraj grzybów bardzo młodych, zniekształconych, przemarzniętych, nadgniłych ani takich, których nie da się dobrze obejrzeć. Do koszyka wkładaj całe owocniki, bo przy rozpoznawaniu znaczenie ma nie tylko kapelusz, ale też trzon, blaszki, rurki, zapach i miejsce wzrostu.
Nie korzystaj wyłącznie z aplikacji do rozpoznawania grzybów. Mogą pomóc w nauce, ale nie powinny decydować o tym, co trafia na talerz. Jeśli masz wątpliwości, skonsultuj zbiory z klasyfikatorem grzybów lub grzyboznawcą w stacji sanitarno-epidemiologicznej.
Grzyby w maju – krótka lista dla początkujących
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z grzybobraniem, w maju trzymaj się prostych zasad:
-
zbieraj tylko gatunki, które znasz na 100 procent;
-
nie eksperymentuj z grzybami blaszkowymi, jeśli nie masz doświadczenia;
-
nie zbieraj smardzów w lesie;
-
omijaj stare, twarde lub nadpsute owocniki;
-
korzystaj z koszyka, nie z reklamówki;
-
w razie wątpliwości pokaż grzyby specjaliście;
-
nie jedz grzybów surowych;
-
nowe gatunki testuj ostrożnie i w małej ilości.
Maj potrafi dać pierwsze grzybowe emocje, ale wymaga większej wiedzy niż jesienne zbiory. Jeśli pogoda dopisze, w lasach można znaleźć żółciaki, pierwsze borowikowate, pieczarki polne czy inne wiosenne gatunki. Zbieraj tylko te, któych jesteś absolutnie pewien.
-
Ten mały owad może zniszczyć całą kuchnię. Jeśli zobaczysz, działaj
-
Polacy rzucili się na egzotyczne owoce. Są jak cukierek, załatwiają problem












