-
Dziewięciu członków komisji wyborczej w Ostrowi Mazowieckiej zostało oskarżonych o niedopełnienie obowiązków podczas drugiej tury wyborów prezydenckich, skutkujące błędnym zliczeniem głosów.
-
Nieprawidłowo policzono głosy na kandydatów przez co liczba głosów na Nawrockiego została zaniżona o 100, a na Trzaskowskiego zawyżona o 101.
-
Oskarżeni odmówili składania wyjaśnień, wszyscy poza jedną z oskarżonych nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Komunikat w tej sprawie wydała Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, która skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej.
Zarzuty dotyczą wszystkich członków komisji w jednej ze szkół podstawowych. Dziewięć osób miało nie dopełnić obowiązków wynikających z kodeksu wyborczego i uchwały PKW „w ten sposób, że nieumyślnie, nieprawidłowo przeliczyli wyjęte z urny karty do głosowania i błędnie ustalili liczbę głosów ważnych (z kart ważnych) na poszczególnych kandydatów, jak również, błędnie ustalili liczbę głosów nieważnych (z kart ważnych).
Członkowie komisji staną przed sądem. Źle przeliczono głosy dla Nawrockiego i Trzaskowskiego
Prokuratura wyjaśniła, że w grupie kart z głosami oddanymi na Rafała Trzaskowskiego znalazło się 101 kart z głosami faktycznie oddanymi na Karola Nawrockiego i jedna nieważna, a wśród kart z głosami na Nawrockiego była jedna z poparciem Trzaskowskiego.
W ten sposób źle policzono liczbę głosów ważnych, nieważnych i głosów oddanych na poszczególnych kandydatów: w przypadku Nawrockiego przyjęto, iż dostał o 100 głosów mniej niż w rzeczywistości, a w przypadku Trzaskowskiego wynik zawyżono o 101.
Kwalifikacja prawna czynu dotyczy działań funkcjonariusza publicznego, który w sposób nieumyślnie przekroczył swoje uprawnienia lub nie dopełnił obowiązków, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.
„Podważenie gwarancji wiarygodności” wyborów. Prokuratura przesłała akt oskarżenia
Białostocka prokuratura poinformowała, że wszyscy podejrzani odmówili złożenia wyjaśnień oraz skorzystali z prawa odmowy udzielania odpowiedzi na pytania, a ponadto – za wyjątkiem jednej podejrzanej, która nie była w stanie zająć stanowiska procesowego wobec ogłoszonego zarzutu – nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.
Jak wskazano w komunikacie, członkowie komisji wyrządzili w ten sposób „istotną szkodę interesu publicznego w zakresie prawidłowości wyborów, która jest fundamentem funkcjonowania demokratycznego państwa”.
„Zaistniała sytuacja dotyczyła bowiem istotnych okoliczności oraz zrodziła negatywne konsekwencje dla wyborców, godząc w zasadę rzetelności przebiegu wyborów, jak również, podważając gwarancje wiarygodności wyników wyborów prezydenckich” – zaznaczono.
-
Maciej Berek czeka na ślubowanie. Co powinien zrobić prezydent? Nowy sondaż
-
Prezydent i premier reagują po ataku. „Wstrząsnął nami wszystkimi”


