Choć tak właściwie powinniśmy napisać, że sam zawodnik wywalczył sobie drugą szansę, patrząc na ostatnie kilkanaście miesięcy jego kariery. Dawid Dulski od kilku lat uchodził za jeden z największych talentów na pozycji atakującego w siatkarskiej Polsce.


W pewnym momencie wydawało się nawet, że mający aż 210 cm wzrostu siatkarz, będzie bezpośrednim zapleczem dla Bartosza Kurka. Wtedy nadszedł jednak koszmarny sezon 2024/25. Dulski miał być jednym z liderów Stali Nysa, zamiast tego, klub z Opolszczyzny okazał się… największym rozczarowaniem w PlusLidze. Co więcej, Stal ostatecznie pożegnała się z rozgrywkami, a degradacja do PLS 1. Ligi była najgorszym scenariuszem, koszmarem, którego nikt nie zakładał. Łącznie z samym Dulskim.

Nikola Grbić dał drugą szansę Dawidowi Dulskiemu. Siatkarz ją wykorzysta?


Atakujący z rocznika 2002 po spadku z PlusLigi, zdecydował się wyjechać poza polskie granice. Wybór padł na francuskie Nice Volley-Ball, drużynę, która w sezonie 2024/25 zajęła solidne, 5. miejsce w ligowych rozgrywkach.


Dulski wybrał zagraniczny kierunek, który okazał się być miejscem, którego potrzebował. Siatkarz szybko okazał się być liderem swojej drużyny, a dodatkowo – biorąc pod uwagę cały sezon – jednym z najlepiej punktujących siatkarzy we Francji.


To zaowocowało powołaniem do kadry trenera Nikoli Grbicia. Dulski był już w reprezentacji Polski w sezonie 2023. Teraz wraca, z nadziejami na to, że odegra większą rolę, aniżeli w debiutanckiej kampanii.

– Myślę, że na pewno dużo pewności siebie dał mi ten wyjazd. Takiego ogrania na boisku, które gdzieś tam w sezonie przed Francją zaczęło się zatracać. Myślę, że to właśnie ogranie najbardziej mi pomogło […] Na pewno chcę dawać z siebie sto procent na treningach, a dalej zobaczymy, ile tego faktycznie czasu dostanę na boisku i jak dalej się to wszystko potoczy – przyznał atakujący w rozmowie dla Polsatu Sport.


Warto dodać, że Dulski w oprócz klubów z Nicei oraz Nysy, w swojej karierze ma również grę w Aluronie CMC Warcie Zawiercie, Norwidzie Częstochowa czy AZS AGH Kraków.

Share.
Exit mobile version