Przypomnijmy, że Robert Lewandowski od kilkunastu dni jest już oficjalnie prezentowany, jako piłkarz Chicago Fire. Polski napastnik zdecydował się na przenosiny do Stanów Zjednoczonych, ostatecznie kończąc swoją karierę na Starym Kontynencie. RL9 został oficjalnie zaprezentowany podczas wtorkowej (tj. 14 lipca) konferencji prasowej.
Za to w nocy z czwartku na piątek (tj. 16-17.07) Chicago Fire miało rozegrać swój pierwszy mecz po przerwie w sezonie, już z Lewandowskim w składzie meczowym. Ostatecznie jednak nie zagra, a wszystkiemu winne są… pożary, które nawiedziły Kanadę.
Robert Lewandowski bez debiutu! Chicago Fire oficjalnie odwołało mecz
W ostatnich kilkunastu godzinach napływały coraz bardziej niepokojące obrazki prosto z USA. Choćby w mediach społecznościowych można było dostrzec, że warunki atmosferyczne mogą mocno utrudnić jakiekolwiek funkcjonowanie na dużym obszarze Stanów Zjednoczonych.
Niebezpieczny, toksyczny dym z pożaru lasów w Kanadzie, wraz z wysokim stężeniem zanieczyszczeń ozonowych, sprawił, że nad Chicago pojawiły się ciemne chmury i pył.
Stanowa agencja ochrony środowiska oraz National Weather Service (NWS) podjęły decyzję, że niemal dosłownie zamykają miasto, pozbawiając tym samym jakichkolwiek aktywności fizycznych mieszkańców. Stało się zatem jasne, że rozegranie meczu piłkarskiego nie ma najmniejszego sensu.
Najważniejsze jest bowiem przede wszystkim bezpieczeństwo ludzi, którzy obecnie funkcjonują, żyjąc w Chicago. Wystarczy spojrzeć na poniższe obrazki, żeby zrozumieć, że sytuacja była i tak właściwie jest – nie do pozazdroszczenia.
Na stadionie Soldier Field miało pojawić się mnóstwo kibiców Chicago Fire, chcących zobaczyć na żywo debiut Lewandowskiego. Ostatecznie mecz przeciwko Vancouver Whitecaps został przełożony na 6 października.
Co ciekawe, to termin, który mocno koliduje z… okienkiem reprezentacji Polski. RL9 został zapytany o sytuację dotyczącą przyszłości w narodowych barwach, ale nie udzielił na wspomnianej konferencji wiążącej odpowiedzi.
A kiedy spodziewać się debiutu Polaka w barwach Fire? Kolejny mecz zespół z Chicago rozegra na wyjeździe. Rywalem będzie Inter Miami, czyli klub, którego właścicielem jest David Beckham, a największą gwiazdą Lionel Messi. Argentyńczyk do 19 lipca zaangażowany będzie w rozgrywkach MŚ 2026 – razem z Albicelestes walcząc o obronę tytułu z 2022 roku.
Trudno zatem spodziewać się, że Messi zagra 23 lipca w barwach klubu z Miami. Choć wykluczyć tego, rzecz jasna nie można. Z pewnością to byłaby spora gratka dla kibiców – starcie Lewandowskiego z Messim – na otwarcie przygody Polaka w USA.











