„Uwaga. W związku z kolejnymi uderzeniami wykonywanymi przez Federację Rosyjską za pomocą środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej” – przekazało DORSZ w piątek (18 września) po godz. 7.15 na X.
Prewencyjne działania polskiego wojska
„Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” – czytamy w komunikacie.
DORSZ poinformowało, że działania polskiego wojska mają charakter prewencyjny, a ich celem jest zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochrona, szczególnie w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo monitoruje bieżącą sytuację.
Atak rosyjskich dronów w Ukrainie
Pisaliśmy w Gazeta.pl, że Rosja zaatakowała w czwartek zachodnią Ukrainę za pomocą odrzutowych dronów. Na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego uruchomiono syreny alarmowe. Wojsko poderwało myśliwce, które w pewnym momencie przekroczyły barierę dźwięku. Huk słyszeli mieszkańcy centralnej Polski. Premier Donald Tusk przekazał, że „bardzo blisko polskiej granicy, koło ukraińskiego Jagodzina, zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja”.
Donald Tusk: Przed Polakami trudne egzaminy
W związku z rosyjskimi atakami w pobliżu polskiej granicy Tusk wygłosił w czwartek przemówienie w Sejmie. – Według wszystkich źródeł właśnie późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej – powiedział.
Premier podkreślił, że Polska musi być gotowa na „scenariusz zakładający poważne zdarzenia i wymagający od nas skupienia, powagi i przede wszystkim mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów”. – Takie egzaminy przed wszystkimi Polakami na pewno są – dodał.


