– Zgodnie z naszymi zobowiązaniami jako kraju-gospodarza, główna delegacja reżimu irańskiego będzie mogła uczestniczyć w Tygodniu Wysokiego Szczebla Zgromadzenia Ogólnego ONZ – przekazał mediom rzecznik amerykańskiego resortu dyplomacji.

– Delegacja będzie podlegać ograniczeniom w podróżowaniu i zakazom zakupu dóbr luksusowych i innych dóbr, zgodnie z naszą polityką – dodał. Poinformował też, że delegacja irańska jest mniejsza niż w zeszłym roku.

Zobacz wideo Gdzie nasza ropa? Arabia Saudyjska, Huti, Trump

Prezydent Masud Pezeszkian na czele irańskiej delegacji

Według doniesień medialnych na czele irańskiej delegacji stanie prezydent Masud Pezeszkian, który pełnił tę funkcję również w dwóch poprzednich latach. W środę 23 września ma przemawiać podczas debaty przywódców w Zgromadzeniu Ogólnym.

Decyzja jest nietypowa, bo USA i Iran od siedmiu miesięcy są w stanie wojny, bez sygnałów zbliżenia w sprawie Cieśniny Ormuz czy programu nuklearnego.

W czwartkowym wywiadzie dla Axiosa Donald Trump powiedział, że stoi przed „wielką decyzją”. – Czy chcę zaatakować i unicestwić (irański reżim – red.), czy nie. To duża decyzja. Wszystko może się zdarzyć z mojej strony – stwierdził.

USA nie wydały wiz członkom delegacji Palestyny

Wcześniej Departament Stanu ogłosił, że podobnie jak rok wcześniej, nie wydał wiz członkom delegacji Autonomii Palestyńskiej, w tym jej prezydentowi Mahmudowi Abbasowi.

„Z powodu niewdrożenia reform – wbrew zobowiązaniom podjętym wobec Stanów Zjednoczonych – oraz działań podważających perspektywy pokoju, Stany Zjednoczone utrzymają sankcje zakazujące wydawania wiz członkom Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) oraz urzędnikom Autonomii Palestyńskiej” – przekazał Departament Stanu w środowym oświadczeniu.

W ubiegłym roku Abbas, który jest przewodniczącym OWP, wygłosił przemówienie za pośrednictwem wideołącza. 80. sesja Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych odbędzie się w Nowym Jorku w dniach 23-29 września.

CBS News: Iran zestrzelił w ostatnich dniach co najmniej dwa amerykańskie drony

Irańskie siły w ostatnich dniach zestrzeliły co najmniej dwa amerykańskie bezzałogowe samoloty MQ-1 – podała w czwartek telewizja CBS News, powołując się na urzędników administracji prezydenta USA Donalda Trumpa. W sumie siły USA straciły dotychczas 25 bezzałogowców.

Jak zaznaczyła telewizja, nie jest jasne, gdzie w regionie zestrzelono zdalnie sterowane samoloty, ani który wariant MQ-1 strąciły irańskie wojska. Są dwie wersje maszyny: używany między innymi w Iraku i Afganistanie Predator, w większości wycofany ze służby przez Siły Powietrzne w 2018 roku oraz Gray Eagle, większy dron oparty na Predatorze, nadal eksploatowany przez siły lądowe, w tym siły specjalne. To drony przeznaczone do misji wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych, ale mogą również przenosić pociski Hellfire do atakowania celów.

Według raportu inspektora generalnego Pentagonu, od czasu rozpoczęcia wojny z Iranem do 30 czerwca USA utraciły co najmniej 25 bezzałogowców. Według raportu Kongresowego Biura Budżetowego (CBO), były to 24 drony MQ-9 Reaper i MQ-4C Triton. Koszt tych strat szacowany jest na około 900 mln dolarów, a łączne koszty straconego sprzętu na ponad 3 mld dolarów.

Współautor: Oskar Górzyński (PAP)

Share.
Exit mobile version