-
Chińscy naukowcy zarejestrowali na dnie Morza Południowochińskiego rybę Scalicus engyceros, której sposób poruszania się przypomina ruchy kraba oraz popularny „moonwalk”.
-
Scalicus engyceros należy do ryb z rodziny Perstiediidae, które posiadają pancerne płytki, sztywne płetwy piersiowe i kolce ułatwiające poruszanie się po morskim dnie.
-
Ryba korzysta z wypustek na głowie zarówno do chodzenia po dnie, jak i przeczesywania go w poszukiwaniu pokarmu oraz sprawdzania otoczenia w głębinach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jej ciało także pokrywają bowiem pancerne płytki. Cała rodzina Perstiediidae je ma, dlatego nazywa się je niekiedy kurkami pancernymi. Kurki to ryby dość powszechnie spotykane w morzach świata. Jednego można spotkać nawet w Morzu Bałtyckim – to kurek czerwony, który mieszka w wodach zachodniej części akwenu, w wodach Niemiec, Danii czy Szwecji.
Inne kurki mieszkają na znacznie większych głębokościach, są wśród nich ryby głębinowe. To o tyle interesujące, że mówimy o rybach przydennych, które tak bardzo przystosowały się do życia na dnie morskim, że wytworzyły nawet sztywne płetwy piersiowe i kolce przydatne do poruszania się po nim. Wygląda to tak, jakby ryby te chodziły po dnie.
Żeby było jeszcze ciekawiej, kurki to ryby wydające dźwięki. Rzadko można jednak je usłyszeć, co więcej – rzadko można te ryby zobaczyć, bo mało kto zapuszcza się aż na morskie dno. Zrobili to jednak chińscy naukowcy z Uniwersytetu Sun Yat-sena. Dotarli na dno Morza Południowochińskiego i sfilmowali tam rzadko widywany gatunek ryby wyglądającej kosmicznie.
Kurek z gatunku Scalicus engyceros przemieszczał się po dnie za pomocą wyrostków zupełnie tak, jakby po nim kroczył. Wygląda to niecodziennie i niesamowicie, tym bardziej, gdy uświadomimy sobie, że mamy do czynienia z rybą.
Ryba, która potrafi chodzić piechotą po dnie morza
Rybę tę zauważono pierwszy raz i opisano w 1872 r. w wodach Pacyfiku, ale nowe nagranie dowodzi, w jaki sposób kurek ten porusza się piechotą po morskim dnie. Wykorzystuje do tego twarde promienie płetw oraz twarde wypustki w okolicach głowy i sposób jego chodu bardzo przypomina skorupiaki. Ryba porusza się jak krewetka, czasem kroczy bokiem jak kraby. Wreszcie jej gwałtowne ruchy do przodu i do tyłu przywodzą na myśl „moonwalk” Michaela Jacksona.
O odkryciu i nagraniu czytamy w „Ocean-Land-Atmosphere Research”. Chińczycy wysłali na dno Morza Południowochińskiego załogowy pojazd podwodny o nazwie „Shenhaiyongshi”. To 20-tonowy batyskaf zdolny zejść na głębokość 4,5 tys. metrów pod wodą. Może tam przebywać nawet trzy doby. Dysponuje też podwodnym dronem Haiqin. To one dokonały odkryć i nagrań.
Ryby zostały dostrzeżone na dnie leżącym 350 do 500 metrów. Jak mówi Han Tian, oceanolog z Uniwersytetu Sun Yat-sena, obserwacja takich zwierząt w ich naturalnym środowisku na morskim dnie to unikalna okazja, by dowiedzieć się więcej o ich adaptacjach do życia. A są one szersze i bardziej rozbudowane niż zakładamy.

Szczególnie ciekawe są te wypustki na głowie Scalicus engyceros, którymi ryba przeczesuje dno morskie niczym grabiami. Możliwe zatem, że nie służą one jej tylko do samego poruszania się, ale także do sensorycznego sprawdzania jak wygląda dno morza, gdzie są skały, dziury, pułapki. To ważne w całkowitych ciemnościach na dużych głębokościach.
Grabie na głowie ryby mogą pomóc w szukaniu pokarmu
Niewykluczone też, że ryba w ten sposób poszukuje pokarmu, który może ukrywać się w mule. Za tą koncepcją przemawia fakt, że podobne do grabi wyrostki w zasadzie utrudniają samo chodzenie po morskim dnie. Do niego lepiej nadawałyby się same twarde promienie płetw. Zatem rzecz musi tkwić w czym innym. Ryba zapewne przeszukuje dno, by znaleźć pokarm i pułapki, a wówczas rozstawione na boki kolce pomagają jej utrzymać równowagę i nie dać porwać się prądowi morskiemu.
W ten sposób ryba znalazła sposób na życie na dużych głębokościach, w sporej ciemności, bez korzystania ze światła i na poruszanie się w sposób niespotykany u innych ryb.















