-
Waldemar Żurek poinformował, że wniosek o ekstradycję Zbigniewa Ziobry dotarł do władz USA po analizie językowej.
-
Prokuratura informowała w lipcu, że skierowała do Amerykanów pismo w sprawie ekstradycji polityka PiS.
-
Zbigniew Ziobro otrzymał wcześniej ochronę na Węgrzech, ale po cofnięciu statusu uchodźcy wyjechał do USA.
-
Ziobrze zarzuca się 26 przestępstw związanych z Funduszem Sprawiedliwości.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak przekazał w czwartek minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek, wniosek o aresztowanie i ekstradycję Zbigniewa Ziobry dotarł do Amerykanów. Szef resortu dodał, że wiedział, iż wniosku nie przekazano władzom Stanów Zjednoczonych w lipcu, bo był on analizowany pod kątem językowym.
W środę RMF24 podało, że amerykańskie władze otrzymały wniosek o aresztowanie i ekstradycję byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry miesiąc od jego wysłania. Prokuratura przekazała w korespondencji z portalem, że „dokument wysłany z Polski 27 lipca został przekazany Departamentowi Stanu dopiero wczoraj”, czyli we wtorek.
Jak podkreślił portal, o przekazaniu wniosku do władz USA Prokuratura Krajowa informowała 27 lipca.
„Dziś właściwym władzom Stanów Zjednoczonych Ameryki przekazano drogą dyplomatyczną, za pośrednictwem Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka, wniosek o tymczasowe aresztowanie oraz ekstradycję Zbigniewa Ziobro” – czytamy w komunikacie z lipca.
Ekstradycja Zbigniewa Ziobry z USA. Wniosek dotarł po miesiącu
Minister sprawiedliwości, pytany o tę sprawę podczas czwartkowej konferencji prasowej w siedzibie resortu, powiedział, że wniosek przed wręczeniem władzom USA był analizowany pod kątem językowym.
– Proszę pamiętać, że w tego typu sprawach jest zawsze tak, że te dokumenty przechodzą jeszcze przez polską dyplomację. Czasem możemy posłuchać uwag tych, którzy znają system amerykański (…). Ja wiedziałem o tym, że ten wniosek jest jeszcze analizowany pod kątem tego, czy jest poprawnie przetłumaczony, sformułowany. Tam nic nie zostało zmienione, ale rzeczywiście wiedziałem o tym, że ten wniosek nie poszedł – podkreślił.
– Proszę zwrócić uwagę, że myśmy powiedzieli, że nadaliśmy wniosek w odpowiedni sposób. Tak chyba się wypowiadałem, ale jeżeli się wypowiadałem inaczej, to przepraszam – powiedział Żurek. Dodał, że wobec wniosku zastosowana była procedura, która „później skończyła się nadaniem mu biegu i to było przewidziane i zaplanowane”. – Ja wiedziałem o tej sytuacji, więc mogę tylko powiedzieć, że wniosek już jest w rękach amerykańskich – dodał.
Prokuratura informowała o przekazaniu wniosku. „Drogą dyplomatyczną”
O tym, że skierowano drogą dyplomatyczną, za pośrednictwem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, wniosek o tymczasowe aresztowanie oraz ekstradycję z USA Zbigniewa Ziobry rzeczniczka prasowa Prokuratury Generalnej prok. Anna Adamiak informowała 27 lipca podczas konferencji prasowej.
Mówiąc o procedurze ekstradycyjnej, prok. Adamiak zaznaczyła wówczas, że wniosek został przekazany drogą dyplomatyczną do sekretarza stanu USA Marco Rubio za pośrednictwem polskiej ambasady w Waszyngtonie. Następnie – jak mówiła – miał zostać przekazany do Departamentu Sprawiedliwości USA.
Waldemar Żurek, odnosząc się do wydania wniosku o ekstradycję Ziobry, napisał w poniedziałek na X: „młyny sprawiedliwości mielą…”.
Ochrona na Wegrzech, potem wyjazd do USA. Śledczy chcą ekstradycji Ziobry
Były minister sprawiedliwości, były prokurator generalny, poseł PiS Zbigniew Ziobro przebywał przez kilka miesięcy na Węgrzech, gdzie jeszcze za rządów ówczesnego premiera Viktora Orbana uzyskał ochronę międzynarodową.
Jak informowano na początku lipca, Węgry cofnęły Ziobrze status uchodźcy oraz unieważnił jego dokumenty podróży. Cofnięto i unieważniono dokumenty też żonie polityka Patrycji Koteckiej-Ziobro oraz Marcinowi Romanowskiemu, byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, też podejrzanemu w tym śledztwie.
Wcześniej jednak – bo 10 maja, po przegranych przez Orbana wyborach – Ziobro poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Już wtedy obecny szef MS prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiadał wniosek o ekstradycję.
Afera wokół Funduszu Sprawiedliwości. Chcą postawić Ziobrze 26 zarzutów
Ziobro ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Zgodę na areszt wobec byłego ministra sąd rejonowy wyraził w lutym tego roku. Decyzja ta uprawomocniła się w lipcu. Za Ziobrą wydano również list gończy.
Zgodnie z umową między Polską a USA ws. ekstradycji wniosek o wydanie osoby ściganej, wraz z dokumentami dodatkowymi, przekazuje się w drodze dyplomatycznej. Jak czytamy w umowie, przestępstwem stanowiącym podstawę wydania osoby ściganej jest to, które według obowiązującego w obu państwach prawa jest zagrożone karą pozbawienia wolności o maksymalnym wymiarze powyżej jednego roku lub karą surowszą.
14 lipca szef Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował stronę amerykańską, że na Ziobrze ciąży 26 zarzutów kryminalnych. „Przypominam, że polskie władze unieważniły mu paszporty (standardowy i dyplomatyczny), a Węgry cofnęły mu status uchodźcy, nadany przez rząd V. Orbana. Unieważniony został także przyznany mu paszport genewski” – napisał wówczas Żurek na X. Do wpisu dołączył zdjęcia pisma skierowanego do szefa Służby Imigracyjnej i Celnej USA (ICE).
Sprawa Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Ziobry
W lutym prokuratura wnioskowała o wydanie wobec Ziobry Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). 13 lipca warszawski sąd okręgowy odmówił jednak jego wydania. Swoją odmowę uzasadniał tym, że wnioskująca prokuratura nie wykazała, że Ziobro przebywa na terenie Unii Europejskiej lub będzie podróżował na teren UE.
Sprawa dotycząca byłego ministra sprawiedliwości jest jednym z kluczowych wątków w śledztwie odnoszącym się do działalności Funduszu Sprawiedliwości w czasach rządów PiS. Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym.
Według prokuratury Ziobro miał popełnić łącznie 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.


