Prokuratura Krajowa rozważa złożenie wniosku o ekstradycję Zbigniewa Ziobry z USA. Do wniosku trzeba jednak dołączyć prawomocne postanowienie o tymczasowym aresztowaniu. 13 listopada Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wydał decyzję o jego zastosowaniu na okres trzech miesięcy, ale nie jest ona prawomocna. Obrońcy Ziobry złożyli na nią zażalenie.
Ekstradycja Ziobry uzależniona od decyzji sądu
Sprawa ma odbyć się 8 września. Obrońca Ziobry mec. Bartosz Lewandowski podkreślił, że jeśli Sąd Okręgowy w Warszawie utrzyma wówczas orzeczenie o aresztowaniu w mocy, dopiero wtedy będzie możliwe złożenie wniosku o ekstradycję jego klienta.
Prokuratura Krajowa w odpowiedzi zasugerowała, że zażalenie powinno już zostać rozpoznane, ponieważ „zgodnie z art. 252 par. 3 k.p.k. zażalenie na postanowienie w przedmiocie tymczasowego aresztowania sąd rozpoznaje niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 7 dni”. W związku z tym 5 maja prokurator skierował do sądu pismo z wnioskiem o przyspieszenie rozpoznania zażalenia.
Adwokat Ziobry podważa kluczowy wniosek
Z wpisu Lewandowskiego wynika, że wniosek o tymczasowe aresztowanie powinno poprzedzić przedstawienie zarzutów. „Sąd Okręgowy w Warszawie – rozpoznając zażalenie na zabezpieczenie majątkowe – nie tak dawno podzielił stanowisko obrony, że prokuratura nie przedstawiła skutecznie zarzutów, bowiem m.in. skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie bez uprzednich prób przeprowadzenia czynności przedstawienia zarzutów, choć widziała, że pan minister na stałe mieszka poza Polską” – napisał prawnik.
Postanowienia o przedstawieniu zarzutów zostały wydane już 7 listopada, czyli w dniu, w którym zgodę na to wyraził Sejm. Ziobro był już wtedy poza Polską, co odpowiadało przesłankom wniosku o jego tymczasowe aresztowanie – uzasadnionej obawie ucieczki lub ukrycia się podejrzanego, uniemożliwiającej dalsze prowadzenie postępowania.
„Prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości od początku wskazywali, że konieczne jest zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie podejrzanych Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego” – napisała Prokuratura Krajowa w poniedziałek (11 maja). Przypomniała również, że w związku z tym śledczy podejmowali „wszystkie prawnie dopuszczalne działania”, aby zatrzymać Ziobrę poza Polską.
Impas w poszukiwaniach
Pomóc w tym miał Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), który 10 lutego został skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie. „Wniosek ten do dziś nie został rozpoznany. Prokurator trzykrotnie zwracał się o wyznaczenie terminu posiedzenia. Bez wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania nie ma możliwości zatrzymania i wydania podejrzanego przebywającego na terenie państwa Unii Europejskiej” – poinformowała PK.
Lewandowski zarzuca polityczny wymiar sprawy
Ponadto obrońca Ziobry zarzuca prokuraturze, że jego klient nie ma gwarancji na sprawiedliwy proces w Polsce. Jego zadaniem świadczy o tym „ponowne wydanie postanowień o tej samej treści, które uprzednio zostały uchylone przez Sąd Okręgowy w Warszawie”, „składanie wniosków zmierzających do odsunięcia od orzekania sędziów, których orzeczenia zostały poddane krytyce przez ministra sprawiedliwości”, „doświadczenia innych osób zatrzymanych w śledztwie”, „zatrzymanie posła Romanowskiego” oraz „formułowanie gróźb i próba zdyskredytowania niektórych obrońców”. „Te wszystkie okoliczności mogą a wręcz powinny być badane w ewentualnym postępowaniu przed organami i sądem w USA” – napisał Lewandowski.












