Wysokość emerytur w Polsce zależy od długości zatrudnienia, a także wysokości odprowadzanych składek. Takie a nie inne zasady dla części seniorów okazują się opłacalne, ale nie brakuje osób, których świadczenia są dosłownie groszowe. Skrajności obecnego systemu dobrze pokazują dane z woj. pomorskiego.
Emerytury na Pomorzu. Od 25 groszy do 34,5 tys. zł
Z danych przekazanych serwisowi Interia.pl przez regionalnego rzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) Krzysztofa Cieszyńskiego wynika, że różnica między najwyższą a najniższą emeryturą jest gigantyczna. Najwyższe świadczenie w regionie to 34 458 zł miesięcznie. Wypłacane jest w oddziale ZUS w Gdańsku. Najniższe świadczenie to jedynie 25 groszy, które wypłacane jest w Słupsku.
Nie jest to niestety rekord, jeśli chodzi o najniższe emerytury w Polsce. Trudno w to uwierzyć, ale za sprawą dość krótkiego opłacania składek emerytalnych są w naszym kraju emeryci otrzymujący świadczenie w wysokości…2 groszy. W takiej sytuacji znaleźli się np. świadczeniobiorcy z Dolnego Śląska i Lubelszczyzny. Na Pomorzu Zachodnim i w woj. mazowieckim ZUS wypłaca emeryturę w wysokości 3 groszy. Z kolei w woj. kujawsko-pomorskim, a także na Śląsku i w Wielkopolsce seniorzy otrzymują 7 groszy, a na Podkarpaciu i w Łódzkiem – 8 groszy.
Z danych ZUS wynika, że w marcu 2025 blisko pół miliona seniorów pobierało emeryturę niższą niż minimalna (wówczas 1878,91 zł brutto). Jeszcze w 2011 roku takich osób było niespełna 24 tys., co oznacza, że na przestrzeni ostatnich niemal 15 lat grupa emerytów bez najniższego świadczenia wzrosła aż o 18 razy. Zakład ujawnił, że około pół tysiąca osób dostało emeryturę niższą niż 10 zł.
Minimalna emerytura przysługuje osobom, które spełniają warunki stażu, czyli co najmniej 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn. W pozostałych przypadkach – jak przypomina Gazeta.pl – świadczenie obliczane jest poprzez podział zgromadzonych środków przez przewidywaną liczbę miesięcy życia według danych statystycznych.
Dwie trzecie Polaków oszczędza na emeryturę
Poza obowiązkowymi składkami do ZUS, warto również zadbać o to, by mieć odłożone środki na jesień życia. Z niedawnego sondażu SW Research dla „Wprost” wynika, że aż dwie trzecie Polaków (66 proc.) oszczędza pieniądze z myślą o emeryturze. Nie robi tego 28,5 proc. ankietowanych, a 5,4 proc. przyznaje, że nie ma z czego oszczędzać.
Z sondażu wynika, że największa grupa (13,2 proc.) odkłada od 100 do 300 zł miesięcznie. Niewiele mniej, bo 12,1 proc. twierdzi, że oszczędza 300-500 zł, a 7,5 proc. od 500 do 1000 zł. Co ciekawe zbliżony odsetek badanych odkłada mniej niż 100 zł i ponad 1000 zł (odpowiednio 7,8 i 7,2 proc.). 35 proc. respondentów przyznało, że nie oszczędza żadnych środków na przyszłą emeryturę.













