-
Składowisko odpadów w Ushuai wskazano jako możliwe źródło zakażenia hantawirusem na wycieczkowcu MV Hondius.
-
W Ushuai prowadzone są badania tamtejszych gryzoni. Miejscowe władze i mieszkańcy są sceptyczni wobec hipotezy o źródle zakażeń na wysypisku, bo dotychczas nie stwierdzono tam obecności choroby.
-
Argentyna notuje rekordową liczbę zakażeń hantawirusem, a władze międzynarodowe szukają osób, które mogły wchodzić w kontakt z chorymi na pokładzie MV Hondius.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na wycieczkowcu, który na początku kwietnia wypłynął z leżącej na Ziemi Ognistej Ushuai, wykryto osiem zakażeń hantawirusem z występującego w Ameryce Południowej gatunku Andes. Trzy zakażone osoby zmarły, wśród nich holenderskie małżeństwo, które wcześniej podróżowało po Argentynie przez kilka miesięcy.
Argentyńskie służby epidemiologiczne starają się ustalić, czy Holendrzy mogli się zakazić hantawirusem na terytorium kraju. Do Ushuai wysłano zespoły, które mają łapać i badać tamtejsze gryzonie pod kątem wirusa.
Epidemia hantawirusa zaczęła się na wysypisku? Doniesienia hiszpańskich mediów
Jednym z miejsc, w których prowadzone będą badania, jest wysypisko śmieci w Ushuai – ustalił „El Pais”. Jego teren oddalony jest o siedem kilometrów od centrum miasta. Mieszkańcy unikają tego miejsca, ale odpadki jedzenia wabią ptaki, a za nimi z całego świata przybywają rzesze turystów, by je obserwować.
Do najbardziej poszukiwanych należy karakara patagońska, padlinożerny ptak o biało-ciemnym upierzeniu z intensywnie pomarańczowym pasmem wokół dzioba – przekazał dziennik.
Miejscowe władze i mieszkańcy sceptycznie odnoszą się do poszukiwań hantawirusa na wysypisku. Ani w mieście, ani w żadnym innym miejscu na Ziemi Ognistej nie odnotowano wcześniej przypadku tej choroby.
Ponadto turyści nie wchodzą na hałdy śmieci, by obserwować ptaki, lecz robią to z oddali.
Coraz więcej zakażeń w Argentynie. Nie żyją 32 osoby
W skali całego kraju Argentyna mierzy się natomiast z rosnącą liczbą zakażeń hantawirusem. W obecnym sezonie, trwającym od połowy 2025 roku, odnotowano rekordową liczbę 101 infekcji, a 32 pacjentów zmarło.
To prawie dwa razy więcej zakażeń niż w poprzednim sezonie – wynika z danych opublikowanych w kwietniu przez ministerstwo zdrowia.
Najwięcej przypadków odnotowano w centrum i na północy kraju. Eksperci oceniają, że zasięg występowania choroby powiększa się wraz z ocieplaniem się klimatu, podobnie jak w przypadku przenoszonego przez komary wirusa dengi.
Potencjalne zakażenie w uwielbianym przez turystów regionie
W czwartek państwa na całym świecie rozpoczęły intensywne poszukiwania osób, które opuściły wycieczkowiec MV Hondius, zanim utknął on u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka – opisuje Reuters, wskazując, że gra toczy się o zapobieżenie dalszemu rozprzestrzenianiu się choroby.
W piątek hiszpański sekretarz stanu ds. zdrowia Javier Padilla poinformował o potencjalnym zakażeniu hantawirusem u mieszkanki popularnej wśród turystów prowincji Alicante.
Kobieta siedziała dwa rzędy za pasażerem MV Hondius, który zmarł później w RPA. Kontakt między nią a zakażonym miał być „krótki”, a sama Hiszpanka była na pokładzie „tylko przez krótki czas”.
Pacjentka poddana została izolacji w szpitalu w Alicante, a władze Walencji prowadzą poszukiwania osób, które mogły mieć kontakt z potencjalnie zakażoną.
-
„Sytuacja nietypowa”. Szef GiS-u o wirusie na wycieczkowcu
-
Epidemia na wycieczkowcu. WHO wydała nowy komunikat












