-
Estońskie siły zbrojne przesuwają swoje linie wojskowe bliżej granicy z Rosją w ramach strategii „aktywnej obrony”, szykując się na potencjalne incydenty ze strony rosyjskich wojsk.
-
Przeniesiono jednostki wojskowe z bazy w Tapa do nowych obiektów w Johvi i rozbudowano infrastrukturę w Narwie, a według estońskiego wywiadu miasto Narwa może stać się celem rosyjskiej prowokacji.
-
PKB Estonii na obronność wynosi już 5,4 proc., zakupiono nowe systemy uzbrojenia, a Wielka Brytania zadeklarowała zwiększenie tam swojego kontyngentu wojskowego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według informacji uzyskanych przez „FT”, estońskie wojska są przesuwane coraz bliżej granicy z Rosją, aby w razie potrzeby zaatakować na jej terytorium, gdyby doszło do agresywnych działań ze strony Kremla.
Estonia wprowadza „aktywną obronę”. Wojsko przesuwane bliżej granicy z Rosją
Władze Estonii nie sądzą, aby rosyjskie wojsko przygotowywało się do wojny na pełną skalę, jednak uważają, że u ich sąsiada trwają przygotowania do takiej ewentualności w ciągu kilku lat. Szefowie służb obawiają się testowania reakcji NATO, które wg nich nie jest zdolne do zapobiegania takim scenariuszom, więc uruchomiono strategię „aktywnej obrony”.
– Musimy zacząć od samej granicy i wygrywać już w pierwszych starciach. Z wojskowego punktu widzenia to bardzo trudne – powiedział brytyjskiemu dziennikowi dowódca 1. Brygady Piechoty płk Tarmo Kundla.
Działania podjęte przez Estonię to przeniesienie elitarnych jednostek wojskowych z bazy w Tapa do powstających nowych obiektów w Johvi, ok. 50 km od granicy estońsko-rosyjskiej oraz rozbudowa infrastruktury w Narwie, mieście zamieszkałym w większości przez ludność rosyjskojęzyczną.
„Podejmowane przez nas metody odstraszania mają sprawić, aby agresja przeciwko nam stała się czymś nie do pomyślenia. Nasz cel jest jasny: utrzymać wroga i zniszczenia wojenne z dala od terytorium Estonii” – zadeklarował estoński resort obrony.
Estonia wzmacnia obronę przed Rosją. Narwa miejscem prowokacji?
Według estońskiego wywiadu, wspomniane miasto Narwa może stać się głównym celem rosyjskich działań prowokacyjnego testu wobec NATO, mającego na celu rozbić jedność Sojuszu. Kundla dodał, że zarówno Estończycy jak i sojusznicy „zostaną wtedy w pewien sposób zaskoczeni„, a kremlowska propaganda mogłaby przedstawić to jako fakt już dokonany.
Według cytowanego przez „Financial Times” estońskiego urzędnika z Ministerstwa Obrony, plany obronne były niezmieniane od dziesięciu lat, a Rosja „planuje podwoić liczbę swoich sił zbrojnych wzdłuż granicy”.
Zmiana w doktrynie podyktowana jest doświadczeniami z trwającej inwazji Rosji na Ukrainę. Estończycy uznali, że strategia zakładająca obronę na swoim terytorium i oczekiwanie na pomoc Sojuszu nie sprawdzi się, gdyż Kreml nie liczy się z żadnymi stratami, w tym w ludziach, dążąc do utrzymania raz zdobytego terenu.
„FT” wskazuje, że chociaż Estonia dysponuje wyszkolonymi siłami rezerwowymi liczącymi nawet 230 tys. osób – co stanowi prawie jedną piątą jej ludności – jej stałe siły zbrojne w czasie pokoju liczą zaledwie 4200 żołnierzy. W sytuacji zagrożenia system rezerwistów wysokiej gotowości pozwala na natychmiastową mobilizację 39,5 tys. osób.
Władze Estonii wskazują na Ukrainę. Przygotowują się na różne scenariusze
To niejedyne działania kraju NATO podjęte w ostatnim czasie. Zwiększono PKB na obronność do poziomu 5,4 proc., dzięki czemu zakupiono m.in. wyrzutnie HIMARS i południowokoreańskie systemy Chunmoo wraz z pociskami o zasięgu do 300 km (przez co w zasięgu znalazłby się m.in. Petersburg).
Wielka Brytania zapowiedziała też do kwietnia 2027 roku zwiększenie swojego kontyngentu w Estonii z 800 do 1200 żołnierzy.
Jak zauważają estońskie władze, kluczem do rozwoju takich scenariuszy jest sytuacja panująca w Ukrainie – dopóki trwa rosyjska inwazja, to tam skierowane są ich siły zbrojne, a ewentualne zawieszenie broni czy zawarcie pokoju może doprowadzić do przerzucenia wojsk blisko Estonii.
– Baliśmy się wojny w Ukrainie, a teraz boimy się jej zakończenia – stwierdził cytowany anonimowo jeden z wysokich rangą urzędników estońskiego wywiadu.
-
Putin w orędziu o „globalnej zagładzie” i „katastrofalnych scenariuszach”
-
Szef NATO pytany o Rosję i broń jądrową. Nawiązał do Polski












