Urzędy skarbowe coraz częściej interesują się pieniędzmi Polaków znajdującymi się poza krajem oraz rozliczeniami związanymi z kryptowalutami. Fiskus może zażądać wyjaśnień dotyczących pochodzenia nawet wielomilionowych kwot. Jeżeli podatnik nie będzie w stanie wykazać legalnego źródła środków, w określonych przypadkach nieujawniony dochód może zostać opodatkowany stawką wynoszącą 75 proc.
Sygnały o rosnącej liczbie takich działań pochodzą zarówno od podatników, którzy otrzymali wezwania, jak i od reprezentujących ich prawników. Szczególnym obszarem zainteresowania administracji skarbowej są obecnie rozliczenia dotyczące walut wirtualnych.
Fiskus sprawdza zagraniczne konta. Dane płyną automatycznie
Jednym z narzędzi wykorzystywanych przez administrację jest CRS, czyli międzynarodowy system automatycznej wymiany informacji o rachunkach finansowych. Państwa przekazują sobie m.in. dane o saldach kont, odsetkach, dywidendach oraz przychodach ze sprzedaży aktywów. Dzięki temu polski fiskus może uzyskać informacje o środkach podatnika przechowywanych za granicą.
Skala zainteresowania może być duża. W materiale opisano przypadek podatnika korzystającego z europejskiej giełdy kryptowalut i zagranicznego rachunku bankowego. Urząd zażądał wyjaśnień dotyczących pieniędzy, których wartość na koniec 2021 r. sięgała 2,5 mln zł, a rok później wynosiła 1,5 mln zł.
Kryptowaluty za 2021 rok pod szczególną lupą
Jak wskazuje cytowany w materiale mec. Maciej Grzegorczyk, fiskus na dużą skalę prowadzi czynności sprawdzające. Nie oznacza to automatycznie kompleksowej kontroli całego majątku podatnika. Według prawnika działania koncentrują się przede wszystkim na rozliczeniach związanych z walutami wirtualnymi, a głównym obszarem zainteresowania jest rok 2021.
Zakres informacji dostępnych dla administracji ma się zwiększać. Unijna DAC8 przewiduje automatyczną wymianę danych dotyczących transakcji na kryptoaktywach. Dostawcy usług kryptowalutowych mają przekazywać dane klientów i informacje o ich transakcjach.
Ponad 100 kontroli w ciągu roku
Ministerstwo Finansów potwierdziło, że kontrole w tym obszarze są prowadzone. Decyzje o ich wszczęciu mają być podejmowane na podstawie analizy ryzyka oraz informacji wskazujących na możliwość wystąpienia nieprawidłowości.
W 2025 r. przeprowadzono ponad 100 kontroli celno-skarbowych i podatkowych dotyczących usług finansowych i handlu kryptowalutami. W pierwszym półroczu 2026 r. było ich ponad 40.
Nie ma jednego progu, od którego fiskus zaczyna działać
Według mec. Grzegorczyka przy typowaniu podatników do sprawdzenia znaczenie mają m.in. związek z Zondacrypto, algorytmy oraz donosy znajomych. Prawnik wskazuje również na przelewy z firmy kryptowalutowej przekraczające kilka tysięcy złotych. Nie istnieje jednak jeden sztywny próg automatycznie uruchamiający działania fiskusa.
Mecenas podaje, że w swojej praktyce spotyka się zwykle z kwotami rzędu 300–500 tys. zł, przy czym próg może być elastyczny i zależeć m.in. od miejsca zamieszkania podatnika. Nie oznacza to więc ustawowego limitu, po którego przekroczeniu urząd automatycznie rozpoczyna sprawdzanie.
Kiedy w grę wchodzi 75-proc. podatek?
Najpoważniejsze konsekwencje mogą pojawić się wtedy, gdy podatnik nie potrafi wykazać legalnego źródła pieniędzy. W określonych przypadkach nieujawniony dochód może zostać objęty stawką podatku wynoszącą 75 proc. Kluczowe staje się więc udokumentowanie pochodzenia środków, o które pyta urząd skarbowy.
Prawnicy cytowani w materiale zaznaczają jednak, że w przypadku kryptowalut podstawowym celem działań fiskusa jest wykrywanie nieujawnionych zysków oraz pobranie należnego podatku od dochodów kapitałowych. Sama obecność pieniędzy na zagranicznym rachunku czy zainteresowanie urzędu nie oznacza więc automatycznie zastosowania 75-proc. stawki.












