Według śledczych dwie podejrzewane osoby korzystały ze sprzętu, z którego podczas obsługi sypały się iskry. Nie sprecyzowano, o jaki sprzęt chodzi. Używanie tego rodzaju urządzeń było zabronione na tym terenie z uwagi na wysokie ryzyko wybuchu pożaru.

Ponadto zatrzymani nie posiadali wymaganego zezwolenia na wykonywanie tego rodzaju prac oraz naruszyli inne przepisy przeciwpożarowe.

Zobacz wideo Według najnowszych danych przekazanych przez hiszpańskie służby, blisko 40 tysięcy osób zostało ewakuowanych lub objętych nakazem pozostania w domach z powodu gwałtownego rozprzestrzeniania się pożaru.

Dramatyczne pożary w Hiszpanii

Według Gwardii Cywilnej w efekcie wybuchł pożar, który przesuwa się z prędkością 5-6 kilometrów na godzinę, a sprzyja mu wiatr wiejący z prędkością 50-60 kilometrów na godzinę. W prowincji Avila około 5,5 tysięcy osób musiało opuścić swoje domy. Ogień zniszczył rezerwat przyrody z unikalnymi w Europie siedliskami sępa czarnego.

Pożar nazywany pożarem z Avili, który obecnie ma obwód 71 kilometrów, dotarł jeszcze w czwartek na teren wspólnoty autonomicznej Madrytu, co spowodowało, że strażacy walczyli w regionie stołecznym z trzema odrębnymi pożarami odległymi od stolicy o około 50-80 kilometrów. W piątek po południu pożary, które wybuchły w okolicach podmadryckich Villa del Prado i San Martin de Valdeiglesias połączyły się w jeden, a władze obawiają się, że z uwagi na wiatr dojdzie do połączenia z trzecim.

„Najgorszy pożar w historii regionu”

Według najnowszych danych przekazanych przez hiszpańskie służby, blisko 40 tysięcy osób zostało ewakuowanych lub objętych nakazem pozostania w domach z powodu gwałtownego rozprzestrzeniania się pożaru.

Szefowa wspólnoty Madrytu Isabel Diaz Ayso powiedziała, że to najgorszy pożar w historii regionu, a minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska oświadczył, że piątek, z uwagi na warunki pogodowe „jest dniem krytycznym”.

Pożary wybuchają w wielu miejscach całego kraju, choć na razie tylko w regionie Madrytu i przylegającej do niego prowincji Avila rząd hiszpański ogłosił stan wyjątkowy. Rząd zwrócił się też z prośbą o uruchomienie unijnego mechanizmu ochrony ludności i przysłanie w jego ramach „czterech statków powietrznych”. Na apel pozytywnie odpowiedziały Grecja i Włochy.

Na południu Hiszpanii, w Andaluzji w prowincji Cordoba, z nieznanych przyczyn zapaliła się w piątek po południu ciężarówka przewożąca słomę, co doprowadziło do kolejnego pożaru. Obecnie walczy z nim 60 strażaków i ratowników wyposażonych w trzy pojazdy gaśnicze i osiem statków powietrznych.

W regionie Kastylii i Leonu strażacy gaszą sześć pożarów, a w prowincji Huelva w Andaluzji walczą z piątym w tym tygodniu pożarem, który wybuchł w pobliżu miejscowości Alosno. 

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version