-
Pytony birmańskie, które stały się inwazyjne na Florydzie, wykazują zdolność do polowania na zdobycz o bardzo dużych rozmiarach, większą, niż wcześniej sądzono.
-
Na Florydzie znaleziono pytona birmańskiego ważącego 52 kg, który połknął jelenia mulaka białoogonowego o masie 35 kg.
-
Badania wykazały, że pytony birmańskie potrafią otworzyć paszczę na tyle szeroko, aby połknąć zdobycz ważącą nawet 70 procent ich masy, co czyni je poważnym zagrożeniem dla miejscowej fauny.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pytony to ogromne węże. Rekordowy osobnik schwytany w 1912 r. na indonezyjskiej wyspie Celebes mierzyć miał nawet 9 metrów i 79 cm. To stawiałoby pytony ciemnoskóre w jednym szeregu z anakondą zieloną w walce o miano najdłuższego węża świata.
Pytony birmańskie, które rozpanoszyły się inwazyjnie na Florydzie w Stanach Zjednoczonych, uważano niegdyś jedynie za podgatunek pytona ciemnoskórego. Dzisiaj stanowią gatunek odrębny i też osiągający ogromne rozmiary. Największy osobnik miał 5,79 m długości i ważył 57 kg. To jednak w Azji, a z terenów Florydy mamy już doniesienia o występowaniu tam pytonów znacznie większych. Większych niż w ojczyźnie. Napotkały tam one dogodne warunki do rozwoju i rozmnażania się, a dla przyrody USA stały się plagą, jednych z największych katastrof przyrodniczych ostatnich lat.
Pyton połknął jelenia o wadze 35 kg
Te gady na Florydzie to plaga i problem, ale ich obecność pozwoliła jednak takie badania przeprowadzić. Znaleziony na bagnach Everglades na Florydzie ogromny pyton birmański o wadze 52 kg, jeden z największych jakie kiedykolwiek znaleziono, miał w paszczy mulaka białoogonowego o wadze 35 kg. Mulak białoogonowy to najpopularniejszy ssak jeleniowaty Stanów Zjednoczonych, o wiele częściej spotykany niż jelenie wapiti czy łosie. To spore zwierzę, a jednak – jak widać – pada ofiarą pytona birmańskiego.
Badania przeprowadzone na bazie tego gada i innych pytonów z Florydy wykazały, że węże te potrafią otwierać paszczę znacznie szerzej, niż komukolwiek się zdawało. To pozwala im bez najmniejszego kłopotu pożreć zwierzęta stanowiące 70 proc. ich masy, a zatem jelenie i dorosłe aligatory w całości.
Naukowcy odkryli również, że wraz ze wzrostem długości tych węży, pojemność ich pyska nie tylko rośnie, ale rośnie wręcz gwałtownie. Największe pytony mają ogromną przewagę w pobieraniu pokarmu nad jakimkolwiek innym drapieżnikiem nowej ojczyzny. To także znaczy, że zagrożenie z ich strony dla fauny na terenach, które zaatakowały, jest bardzo duże.
Pytony zasiedliły Florydę pod koniec XX w.
Pojawienie się tych węży w Ameryce Północnej niektórzy wiążą z huraganem Andrew, który 16 sierpnia 1992 r. powstał na Atlantyku, przeszedł przez Bahamy przez kolejne pięć dni pustoszył wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Spowodował ogromne zniszczenia i uważa się, że doprowadził do ucieczki wielu pytonów z rozbitych sklepów zoologicznych. Rozpanoszyły się one na mokradłach i stały się plagą. Prawdopodobnie nie była to jednak jedyna przyczyna, a pytony na wolności na Florydzie pojawiały się już wcześniej, przed huraganem Andrew.
Zwalczenie ten inwazji nie jest łatwe. Naukowcy stosują już rozmaite metody, w tym bardzo kontrowersyjne. Pisaliśmy w Zielonej Interii o pomyśle poświęcenia dydelfów – miejscowych pospolitych torbaczy. Wyposażone w nadajniki, miały został połknięte przez węże, a sygnał z nadajnika miał naprowadzić łowców na ich trop.
Amerykanie organizują wielkie polowania na węże, wypłacają za nie nagrody, ale nadal nie mogą sobie poradzić z ich gwałtownym rozmnażaniem się na Florydzie, co zagraża całej miejscowej przyrodzie. Pytony zjadają wiele zwierząt, nie wyłączając aligatorów.
Do tej pory jednak zakładano, że ofiarami gadów padają zwierzęta wielkości właśnie dydelfów, może nieco większe, jak króliki albo dzikie indyki. W południowej Azji duże pytony polują nawet na ssaki kopytne i mogą być groźne także dla ludzi. Brakuje jednak dokładnych badań i obserwacji na temat tego, jak dużą zdobycz może upolować pyton birmański o długości pięciu metrów. Wydawać by się mogło,. że jednak nie tak wielką jak większe pytony ciemnoskóre.













