-
Jaja zauropodów były pierwszymi skamieniałościami tego typu, które odnaleziono, a miejsce nowego odkrycia to południowa Patagonia w Argentynie.
-
Tytanozaury zakładały gniazda i składały jaja na wysokich szerokościach geograficznych, wykorzystując rozkładające się rośliny do inkubacji.
-
Odkrycie sugeruje, że tytanozaury nie opiekowały się jajami ani pisklętami i zostawiały je po zbudowaniu kopców lęgowych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Do największych zauropodów i tym samym do największych lądowych zwierząt w dziejach należały tytanozaury. Były jednymi z największych dinozaurów i zwierząt lądowych w dziejach.
Jak wszystkie zauropody, wyróżniała je długa szyja (chociaż nie rekordowo długa), wznoszona prawdopodobnie jednak pionowo, gdyż nie równoważył jej długi ogon jak u diplodoków. Tytanozaury miały stosunkowo małe głowy, nawet w porównaniu z innymi zauropodami. Żyły aż do kredy i osiągały rozmaite rozmiary. Bywały też tytanozaury relatywnie nieduże.
Saltazaury należały do okazałych. Wykopane w 1980 r., mogły osiągać nawet 12 metrów długości. Zwierzęta te zamieszkiwały tereny Argentyny i to do nich mogą należeć szczątki jaj wykopane właśnie na terenie Patagonii. Już dzisiaj te obszary leżą dość daleko na południe, dość blisko obszarów antarktycznych i subantarktycznych. W epoce kredy obszary południowej Argentyny także znajdowały się na krańcach ówczesnego świata i panujące tu temperatury nie mogły być wysokie. A to musiało utrudniać rozwój jaj i piskląt żyjących tu dinozaurów.
Zauropody rozmnażały się także blisko biegunów
A jednak duże zauropody żyły i rozmnażały się na obszarach dalece odległych od równika, na których chłodne okresy roku musiały być bardzo dokuczliwe. Znalezione tu skamieniałe skorupy jaj zauropodów należących do tytanozaurów wskazują jednak nie tylko na to, że duże dinozaury zakładały tu gniazda i składały jaja, ale także coś więcej. Dzięki analizie tych skorup wiemy, w jaki sposób duże dinozaury pomagały w wylęgu jaj.
To pierwsze takie odkrycie na tak wysokich szerokościach geograficznych i pierwsze pokazujące, jak struktura skorupek jaj przyczyniała się do wylęgu. Odkrycie z Argentyny zdradza sekret tytanozaurów związany z ich jajami.
Tak ogromne zwierzęta nie mogły jaj wysiadywać – to zupełnie oczywiste. Zostałyby zmiażdżone. Naukowcy podejrzewali zatem, że duże zauropody sięgały po inne rozwiązania, może takie jak współczesne żółwie czy krokodyle. To znaczy, że zakopywały swoje jaja w ciepłym piasku albo ziemi. Tyle tylko, że na tak wysokich szerokościach geograficznych jak Patagonia znalezienie ciepłego piasku, by zbudować z nich kopiec lęgowy, było niemożliwe. Dlatego tytanozaury sięgnęły po rośliny.
Gnijące rośliny zapewniały dinozaurom ciepło
„Royal Society Open Science” donosi o specyfice skorup tytanozaurów z Argentyny. Jak czytamy w wynikach badań: „Szczątki jaj dinozaurów rzadko występują na obszarach o wysokich szerokościach geograficznych, przy czym Kanada i Syberia to regiony o największej liczbie takich polarnych znalezisk.
Skorupy jaj dinozaurów z formacji Chorrillo z górnej kredy w południowej Patagonii (Argentyna) zostały znalezione także dość blisko bieguna Ziemi. Ponad 250 zebranych fragmentów skorup jaj prawdopodobnie należy do dinozaurów z grupy tytanozaurów. Skorupy jaj są bardzo porowate, co wskazuje na to, że jaja były całkowicie pokryte materiałem podczas inkubacji.”

Powierzchnia skamieniałych skorup wskazuje na to, że przedstawiciele tego nierozpoznanego gatunku tytanozaurów składali jaja przystosowane do umieszczania ich wewnątrz kopców roślin. Te zaś podczas gnicia wydzielały ciepło, które ułatwiało inkubację. Ciepło bardzo cenne w tym rejonie świata.
Jaja zostały zakopane w gnieździe przypominającym kopczyk, gdzie głównym źródłem ciepła inkubacyjnego był rozkład mikroorganizmów, a nie promieniowanie słoneczne
Formacja Chorrillo to obszar leżący najbliżej bieguna, w którym odkryto szczątki jaj dinozaurów z półkuli południowej i wskazuje, że tytanozaury gniazdowały na wyższych szerokościach geograficznych niż wcześniej sądzono.
To znalezisko pokazuje również, a w zasadzie upewnia nas, że duże zauropody, jak tytanozaury, nie były troskliwymi rodzicami. Nie przypominały majazaur czy owiraptorów, o których wiemy na pewno, że opiekowały się jajami i pisklętami. Zauropody budowały kopce – w tym wypadku z gnijących roślin – po czym zostawiały swe dzieci własnemu losowi. Być może liczba jaj i masowy wylęg piskląt zapewniały im sukces rozrodczy.
Ponieważ same szczątki zauropodów są rzadkością na tak wysokich szerokościach geograficznych, przypuszczano, że olbrzymy migrowały. Przenosiły się tutaj w ciepłym okresie roku, a na rozród wracały na północ. Okazuje się jednak, że niekoniecznie musiało tak być, a dinozaury znalazły sposób na zapewnienie ciepła swoim jajom.


