-
Ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak fale upałów i nagłe spadki temperatury, ograniczają występowanie ponad 500 gatunków ptaków w Ameryce Północnej i wpływają na bioróżnorodność.
-
Naukowcy z Yale stworzyli modele, które wykazały, że nieuwzględnianie ekstremalnych warunków pogodowych w prognozach powoduje przeszacowanie obszarów występowania ptaków nawet o kilkadziesiąt procent dla niektórych gatunków.
-
Dokładne modele zasięgów są kluczowe dla skutecznej ochrony siedlisk i bioróżnorodności, szczególnie na obszarach o ograniczonej dostępności danych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
„Wszyscy wiemy, że w związku ze zmianami klimatu nasilają się zjawiska pogodowe o charakterze ekstremalnym. Jest to pierwsze badanie analizujące wpływ coraz bardziej zmiennej i ekstremalnej pogody na różnorodność biologiczną ptaków w skali kontynentu” – powiedział główny autor pracy Jeremy Cohen z Yale University.
Na potrzeby badania naukowcy z Yale opracowali modele rozmieszczenia gatunków, łączące satelitarne i naziemne dane środowiskowe z danymi obserwacyjnymi pochodzącymi z bazy eBird, tworzonej w ramach projektów tzw. nauki obywatelskiej (polegającej na współpracy obywateli z naukowcami). Informacje na temat zaobserwowanych ptaków są do tej bazy zgłaszane przez amatorów i wolontariuszy.
Nowe modele pozwoliły badaczom ustalić, jakie czynniki determinują występowanie poszczególnych gatunków w określonych lokalizacjach, a także przewidywać, gdzie gatunki te mogą występować. Następnie, porównano te nowe modele z modelami już istniejącymi: takimi, które nie uwzględniały zmienności środowiskowej (tj. opierały się na średnich warunkach pogodowych), oraz takimi, które uwzględniały sezonową zmienność pogody.
Uwzględnienie suszy pozwala wiedzieć więcej o ptakach
Wykazano, że modele uwzględniające ekstremalne temperatury i susze były dokładniejsze i wskazywały na znacznie mniejsze zasięgi występowania poszczególnych gatunków ptaków niż modele nie uwzględniające zmienności czy ekstremalnych zjawisk pogodowych. Różnice te były najbardziej wyraźne w przypadku prognozowania rozmieszczenia gatunków w miesiącach zimowych, kiedy to pogoda w Ameryce Północnej charakteryzuje się większą zmiennością.
Jak wyjaśnił Cohen, w modelach nieuwzględniających ekstremalnych zjawisk pogodowych szacowane zasięgi występowania były średnio o 10 proc. zawyżone dla miesięcy zimowych i o 6 proc. zawyżone dla miesięcy letnich. W przypadku niektórych konkretnych gatunków rozbieżności te były jeszcze większe.
Na przykład bez uwzględnienia zmienności pogody czy ekstremalnych zjawisk pogodowych prognozy dotyczące zasięgu występowania kacyka maskowego (ptaka śpiewającego gniazdującego w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych) były o około 30 proc. wyższe od wartości faktycznie obserwowanych. W przypadku fibika oliwkowego (małego ptaka zimującego w południowo-wschodnich Stanach Zjednoczonych) prognozy te były zawyżone o około 20 proc., a dla rudodrozda (ptaka śpiewającego gniazdującego na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku, wrażliwego na suszę) – o około 10 proc.
Jak ocenili autorzy badania, generalnie, w przypadku nieuwzględnienia zmiennych i ekstremalnych warunków pogodowych dochodzi do znacznego przeszacowania zasięgów występowania oraz całkowitej liczby gatunków ptaków.
„To właśnie ekstremalne warunki wyznaczają granice możliwości bytowania organizmów. Same sezonowe średnie wartości pogodowe mogą nie oddawać pełnego obrazu sytuacji” – skomentował Cohen.
Ekstremalne zjawiska pogodowe to problem dla zwierząt
Współautor pracy ekolog i biolog ewolucyjny prof. Walter Jetz zaznaczył, że ekstremalne zjawiska pogodowe występują coraz częściej, zmuszając zarówno ludzi, jak i zwierzęta do przystosowania się.

Jak dodał, badania jego zespołu wskazują, iż uwzględnienie tego aspektu klimatu ma obecnie kluczowe znaczenie dla zrozumienia mapy bioróżnorodności oraz zachodzących w niej zmian.
Zdaniem naukowców dysponowanie precyzyjnymi modelami zasięgów występowania ptaków pozwoli dostarczać rzetelnych informacji na potrzeby ochrony przyrody i zachowania bioróżnorodności. Badacze zwrócili uwagę, że choć w niektórych rejonach USA dostępnych jest wiele wysokiej jakości danych dotyczących zasięgów i liczebności populacji poszczególnych gatunków, to wciąż istnieją rozległe obszary kraju, dla których informacji tych jest niewiele. W takich przypadkach dokładne modele zasięgów są niezbędne do realizacji programów ochrony siedlisk – zaznaczyli.













