-
W Konotopiu powstał ponad 55-metrowy pomnik Matki Bożej Miłosiernej, który jest największą figurą maryjną w Europie i ma zostać poświęcony 15 sierpnia.
-
Monument spotkał się z krytyką między innymi ze strony dominikanina o. Pawła Gużyńskiego, który określił go mianem dziwactwa religijnego i formy złotego cielca.
-
Budowa figury została sfinansowana przez Romana Karkosika i jego żonę jako wotum dziękczynne za powrót do zdrowia, a koszt według nieoficjalnych informacji wyniósł około 100 milionów złotych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Budowa pomnika rozpoczęła się w 2025 roku w miejscowości Konotopie, ok. 40 km od Torunia. Oficjalne odsłonięcie i poświęcenie monumentu odbędzie się 15 sierpnia, w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Projekt przygotowany przez rzeźbiarza Adama Jakuba Matejkowskiego przewyższa m.in. statuę Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro (38 metrów), a także figurę Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie (36 metrów, a wraz z kopcem 52,5 metrów). Ponad 55-metrowy pomnik jest największą figurą maryjną w Europie.
Pomysł spotkał się z krytyką m.in. dominikanina o. Pawła Gużyńskiego.
Pomnik Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu. Wylała się fala krytyki
– Fundator walnął figurę po zbóju, mówiąc kolokwialnie. To „potworek” w szczerym polu. Kolejne po Świebodzinie dziwactwo religijne. (…) Czy naprawdę postawienie „king konga” zażegna kryzys wiary? A skąd! Pomysłodawca liczy jednak, że na wieki wieków tę przestrzeń naznaczy i nikt tego już nie ruszy – stwierdził duchowny w rozmowie z Radiem ZET.
– „King kong w szczerym polu” to też forma złotego cielca. Tak, jak wtedy, kiedy Mojżesz szedł na górę Przymierza po tablicę, a na dole Aaron i spółka dawali upust swoim żądzom. Teraz też nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić. Oczywiście można dorabiać do tego ideologię, ale im szybciej zapomnimy o Konotopiu, tym lepiej – dodał dominikanin.
Miliarder Roman Karkosik i jego żona Grażyna zdecydowali się na sfinansowanie budowy jako wotum dziękczynne za powrót do zdrowia. Według nieoficjalnych informacji koszt jest zbliżony do 100 mln zł.
– To nowobogackie, po prostu. Pokazuje przede wszystkim ambicje samego Karkosika. W połączeniu z władzą i kasą. Mogę to zrobić i chcę? Stać mnie? To czemu nie! To także budowanie sobie pomnika za życia, grobowca. Chodzi o to, żeby ludzie mnie zapamiętali. Nawet po śmierci. By na tyle naznaczyć świat, żeby wciąż jakoś w nim być, wciąż zwracać na siebie uwagę – ocenił o. Gużyński.
W związku z tym budowa jest często określana w internecie jako „Matka Boska Karkosikowa”.
„Kupowanie przychylności Boga”. Watykanista krytycznie o pomniku Matki Boskiej
– Im większy pomnik, tym bardziej skuteczny, przynoszący efekt dwóm stronom. Tym, którzy ten pomnik stawiają i temu, czemu ten pomnik jest poświęcony. (…) A przecież to nic innego jak kupowanie przychylności Boga – stwierdził cytowany przez Radio ZET prof. Arkadiusz Stempin, historyk i watykanista.
– Mamy teraz największą figurę Matki Boskiej na kontynencie. Monumentalny komin religijny tak, jakby działalność Matki Boskiej z Częstochowy była niewystarczająca. Przecież to nie może być zwykła figura, to musi być gigafigura. Dostrzegalna dla nas, a przy okazji dla Boga – dodał prof. Stempin.
Zdaniem watykanisty, gigantyczny pomnik „drogę do kiczu ma otwartą na oścież”.
– Dlatego nie zdziwię się, że tylko za sprawą gabarytów, stanie się popularna jak Coca-Cola. Kto wie, może będzie jak nowy Mikołaj. Ale nie św. Mikołaj, tylko jego hollywoodzki odpowiednik, czyli Santa Claus – podkreślił.
Parafia św. Wojciecha w Kikole opublikowała plan sobotniego wydarzenia. Rozpocznie się ono od różańca i powitania gości, a o godz. 12 podczas mszy świętej odbędzie się uroczyste poświęcenie pomnika.
-
Ważny głos Kościoła. Biskup apeluje do Polaków, chodzi o najbliższy miesiąc
-
Papież Leon XIV zdecydował. Polski biskup w najwyższym sądzie Kościoła












