Prawo i Sprawiedliwość złożyło skargę po tym, jak nie otrzymało od Ministerstwa Finansów trzeciej raty subwencji za 2024 r. w wysokości blisko 6,5 mln zł. Resort finansów nie wypłacił partii pieniędzy w związku z odrzuceniem sprawozdania wyborczego PiS przez PKW. Wątpliwości PKW dotyczyły finansowania przez PiS kampanii przed wyborami z 2023 r.
W czerwcu ubiegłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że minister finansów nie wypłacając pieniędzy Prawu i Sprawiedliwości nie dopuścił się bezczynności. Prawo i Sprawiedliwość zaskarżyło wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Kasacja została oddalona.
„Miażdżący dla PiS wyrok sądu w sprawie subwencji i dotacji podtrzymany! Kasacja oddalona. Żadnych wątpliwości. Kolejne pisowskie kłamstwo obnażone” – przekazał w środę po godz. 18 na portalu X minister finansów Andrzej Domański. „Tak jak mówiliśmy, dla przekręciarzy pieniędzy nie ma i nie będzie” – skomentował premier Donald Tusk.
Uchwały PKW ws. sprawozdania Prawa i Sprawiedliwości
– PiS w trakcie kampanii wyborczej publiczne środki traktował jak własne. Wydawał je na własne cele polityczne – komentował w środę wieczorem w TVN24 minister finansów Andrzej Domański.
W kwietniu i lipcu 2024 r. minister finansów Andrzej Domański wypłacił Prawu i Sprawiedliwości dwie raty subwencji przysługującej za ten rok. Każdy z przelewów opiewał na kwotę niemal 6,5 mln zł. Łącznie PiS-owi przysługiwało rocznie blisko 26 mln zł.
W sierpniu tego samego roku Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości za wybory parlamentarne z 2023 r. Taka decyzja skutkowała automatycznie pomniejszeniem subwencji do nieco ponad 15 mln zł rocznie. PKW zarzuciła ugrupowaniu nieprawidłowości w finansowaniu kampanii wyborczej w kwocie 3,6 mln zł i korzystanie ze środków publicznych.
Ministerstwo Finansów wyliczyło, że PiS-owi w związku z pomniejszoną subwencją nie przysługuje trzecia rata, skoro otrzymał do tej pory ok. 13 mln zł. Prawo i Sprawiedliwość nie zgadzało się z tą decyzją i żądało od Andrzeja Domańskiego wypłaty środków, wskazując, że uchwała PKW nie jest prawomocna. Gdy resort konsekwentnie odmawiał przelania trzeciej raty, PiS złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na bezczynność ministra.
Niezależnie od skargi na działania Ministerstwa Finansów, partia Jarosława Kaczyńskiego zaskarżyła uchwałę PKW do Sądu Najwyższego. Skargę rozpatrywała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, której status był kwestionowany m.in. przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Na początku grudnia 2024 r. izba przychyliła się do skargi PiS. W tym samym miesiącu PKW stwierdziła, że przyjmuje sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości. Zaznaczono jednocześnie, że „PKW nie przesądza przy tym, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest sądem w rozumieniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i nie przesądza o skuteczności orzeczenia”. Minister finansów Andrzej Domański ocenił potem, że uchwała PKW jest „wewnętrznie sprzeczna”. Po miesiącach przerwy ruszyły jednak pomniejszone wypłaty pieniędzy dla PiS z budżetu państwa.
Subwencje dla partii politycznych
Jak informowaliśmy przed kilkoma miesiącami w Gazeta.pl, według stanu na maj tego roku na konta partii politycznych wpłynęło już ponad 36 mln zł. Największą część – niecałe 12 mln zł – uzyskała Koalicja Obywatelska. 7,5 mln zł otrzymał PiS, prawie 5 mln zł – Nowa Lewica, ok. 4,1 mln zł – Konfederacja, po 3,7 mln zł Polska 2050 i PSL, a 275,5 tys. zł – Zieloni.
W latach 2024 i 2025 na konto KO wpłynęło łącznie ponad 46,7 mln zł. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało w poprzednich dwóch latach łącznie 32,2 mln zł. W 2024 r. było to ponad 18,8 mln zł, w 2025 r. – 13,4 mln zł.
Warto zaznaczyć, że z wyliczeń Państwowej Komisji Wyborczej dokonanych tuż po wyborach w 2023 r. wynikało, że PiS powinien otrzymywać co roku w ramach subwencji blisko 26 mln zł.
Źródło: PAP


