Lider ugrupowania przekonywał, że partia została pozbawiona 46 mln zł, a bieżąca działalność – w tym przedsięwzięcia polityczne i programowe – generuje duże koszty.
Radio ZET: w rejestrach widać duże braki
Radio ZET przeanalizowało oficjalne rejestry wpłat za 2024, 2025 i 2026 rok. Portal zwrócił uwagę, że wielu parlamentarzystów PiS nie wpłaca na partię kwot, jakie wynikałyby z partyjnych ustaleń. Zgodnie z nimi posłowie i senatorowie powinni przekazywać po 1 tys. zł miesięcznie, a europosłowie po 5 tys. zł miesięcznie.
Jak podało Radio ZET, w 2025 roku od krajowych parlamentarzystów PiS do rejestru trafiły wpłaty opiewające łącznie na niewiele ponad 75 tys. zł, choć przy pełnej realizacji ustaleń kwota powinna być wielokrotnie wyższa. Stacja zaznaczyła też, że ponad 160 posłów PiS miało w rejestrze za ubiegły rok okrągłe zero.
Dziennikarze pokazali, że w rejestrach za 2025 rok nie było początkowo m.in. Jarosława Kaczyńskiego, Przemysława Czarnka, Mateusza Morawieckiego czy Mariusza Błaszczaka. Po publikacji rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał jednak Radiu ZET dodatkowe dane: według niego Kaczyński miał wpłacić w 2024 roku 15 tys. zł, a w 2025 roku 6 tys. zł; Morawiecki w 2024 roku jednorazowo 50 tys. zł; Czarnek 4 tys. zł w 2024 roku, 4 tys. zł w 2025 roku i 2 tys. zł w 2026 roku; z kolei Błaszczak 4 tys. zł w 2024 roku, 10 tys. zł w 2025 roku i 4 tys. zł w 2026 roku.
PiS tłumaczy: nie wszyscy płacą pełne kwoty
Jak podaje Radio ZET skarbnik PiS Henryk Kowalczyk przyznał, że nie wszyscy parlamentarzyści i europosłowie mają komplet wpłat. Mówił o zaległościach różnej skali i zaznaczał, że partia przypomina politykom o obowiązkach finansowych.
Z kolei Rafał Bochenek tłumaczył, że część posłów została zwolniona z wpłat albo płaciła mniej na podstawie indywidualnych ustaleń. Miało to mieć związek z karami finansowymi nałożonymi przez Prezydium Sejmu po wydarzeniach z kwietnia 2025 roku. Bochenek zapowiedział też, że wobec polityków, którzy nie wywiązują się z umowy z partią, mogą być wyciągane konsekwencje, na przykład przy układaniu list wyborczych.
TV Republika pokazała własny kod QR
Wątek finansowych problemów PiS zyskał dodatkowy rozgłos po transmisji konferencji Kaczyńskiego w TV Republika. Jak pisaliśmy już w Gazeta.pl, podczas apelu prezesa PiS o wpłaty dla partii stacja wyświetlała na ekranie duży kod QR prowadzący nie do konta PiS, ale do zbiórki na telewizję.
Sprawa wywołała duże zainteresowanie, bo TV Republika sama od dawna apeluje do widzów o wsparcie finansowe. Zwracaliśmy wówczas uwagę, że dzień przed konferencją o wpłaty na stację prosił na antenie Miłosz Kłeczek.
Skąd problemy finansowe PiS
Spór o pieniądze dla PiS rozpoczął się po decyzjach dotyczących partyjnych rozliczeń wyborczych. W sierpniu 2024 roku PKW odrzuciła sprawozdanie wyborcze partii z wyborów parlamentarnych w 2023 roku, wskazując nieprawidłowości. To przełożyło się na utratę części dotacji i subwencji, a w kolejnych miesiącach wybuchł także spór o skutki orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego i interpretację uchwały PKW przez ministra finansów. W efekcie PiS publicznie prosi dziś sympatyków o przelewy, ale – jak wynika z informacji Radia ZET – problem dotyczy także jej własnych polityków.


