– Przewodnicząca TS pani Małgorzata Manowska nie spełnia po raz kolejny ciążącego na niej obowiązku w toku toczącego się przed TS postępowania w sprawie Macieja Świrskiego o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej, to jest obowiązku zwołania posiedzenia pełnego składu TS w wyznaczonym terminie – uzasadnił we wtorek (12 maja) przewodniczący trzyosobowego składu TS Przemysław Rosati.
Jak dodał przewodniczący, Manowska „doprowadziła do permanentnej zwłoki” w rozstrzygnięciu zagadnień prawnych, naruszając konstytucyjne prawo Macieja Świrskiego do sprawnego rozpatrywania sprawy.
Kolejny termin
Chodzi o kwestię zwołania Trybunału Stanu w pełnym składzie, by poznać odpowiedzi na pytania sformułowane na kanwie wniosku o wyłączenie Piotra Saka – jednego z sędziów TS wyznaczonych do sprawy byłego szefa KRRiT Macieja Świrskiego.
O skierowaniu takich pytań zadecydowali w marcu rozpoznający wniosek o wyłączenie sędziowie TS: Przemysław Rosati, Marek Mikołajczyk i Piotr Zientarski. Rosati zobowiązał wówczas przewodniczącą Manowską do zwołania posiedzenia pełnego składu TS „w terminie nie dłuższym niż do 4 kwietnia br. pod rygorem zastosowania kary porządkowej”.
Wówczas przewodnicząca Manowska nie zwołała takiego posiedzenia. W konsekwencji 8 kwietnia skład trzech sędziów TS po raz pierwszy nałożył na nią karę 3 tys. zł oraz wyznaczył kolejny termin zwołania pełnego składu TS do 11 maja, o czym pisaliśmy na Gazeta.pl. Manowska złożyła zażalenie na nałożenie pierwszej kary porządkowej, posiedzenie pełnego składu TS nie zostało jednak zwołane.
W związku z tym we wtorek Rosati poinformował, że TS nadal nie może rozpoznać wniosku o wyłączenie sędziego Saka z powodu nierozstrzygniętych zagadnień prawnych. TS nałożył na Manowską kolejną karę 3 tys. zł i wyznaczył kolejny termin na zwołanie pełnego składu TS do 9 czerwca.
„Przejaw naiwności”
Pytania skierowane do pełnego składu TS dotyczą mechanizmu kształtowania składów orzekających. Jak wskazano w uzasadnieniu, powinien on być określony ustawowo oraz w powiązanym z ustawą regulaminie TS, a nie w drodze zarządzenia przewodniczącej TS.
W połowie marca Manowska wydała oświadczenie, w którym pisała, że „oczekiwanie, iż zagadnienie dotyczące wyznaczania składów orzekających w TS zostanie rozpoznane przez półtora miesiąca, można byłoby uznać za przejaw naiwności, gdyby nie to, że całokształt okoliczności wskazuje, iż chodzi raczej o działanie o wyraźnie politycznym podłożu”.


