Na wtorkowej konferencji przed posiedzeniem rządu premier odniósł się do sprawy transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych.
– Państwo tu przez wiele lat nie zdawało egzaminu. Mam nadzieję, że po wyroku Trybunału (Sprawiedliwości Unii Europejskiej – PAP) i Naczelnego Sądu Administracyjnego, także w parlamencie znajdziemy szybkie, konieczne, dodatkowe rozwiązania o charakterze ustawowym – zaznaczył.
Zaapelował do ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego i ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego o „jak najszybsze ustalenie treści rozporządzenia”, a do parlamentarzystów zwrócił się o jak najszybszą pracę nad przepisami ustawowymi.
Transkrypcja nie otwiera drogi do adopcji
Jednocześnie Tusk zastrzegł, że decyzja o wydaniu rozporządzenia nie będzie otwarciem możliwości adopcji dla par jednopłciowych.
– Żeby przeciąć wszelkie spekulacje, chcę podkreślić, że zarówno decyzja o wydaniu rozporządzenia, jak i przyszłe prace ustawowe to nie jest w żaden sposób droga do możliwości adopcji. Tutaj będę, podobnie jak rząd i (…) także większość parlamentarna, jednoznaczny. Chciałbym, aby ten temat nie był przedmiotem spekulacji, czy też niepotrzebnych emocji. Decyzja o rozporządzeniu nie będzie otwarciem możliwości adopcji przez pary jednopłciowe – przekazał.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł w marcu br., że urząd cywilny musi dokonać transkrypcji do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa dwóch Polaków zawartego legalnie w 2018 r. w Niemczech.


