-
Karol Nawrocki odwiedził Rumunię, aby wziąć udział w szczycie Bukareszteńskiej Dziewiątki, skupiającej państwa wschodniej flanki NATO.
-
Prezydenci Polski i Rumunii mówili o gotowości przyjęcia amerykańskich żołnierzy relokowanych z Niemiec na swoje terytoria.
-
Premier Donald Tusk stwierdził, że decyzje dotyczące przeniesienia żołnierzy amerykańskich do Polski wymagają współpracy między rządem a prezydentem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Karol Nawrocki składa trzydniową wizytę w Rumunii, gdzie w środę weźmie udział w szczycie Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9) zrzeszającej państwa wschodniej flanki NATO.
Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z rumuńskim prezydentem Nicusorem Danem, obaj przywódcy byli pytani, jak oceniają szansę na to, żeby amerykańscy żołnierze, którzy mają zostać relokowani z terenu Niemiec, trafili na wschodnią flankę NATO, m.in. na terytorium państw należących do B9.
USA wycofują żołnierzy z Niemiec. Nawrocki: Rozmawiałem z Trumpem
– Oczywiście nie wiemy, jaka będzie decyzja pana prezydenta USA Donalda Trumpa – zastrzegł prezydent RP, dodając, że „każdy odpowiedzialny przywódca europejski”, za jakiego się uważa, „powinien dokładać wszelkich starań, aby żołnierze amerykańscy pozostali w Europie„.
Polityk poinformował, że 3 maja rozmawiał z Trumpem. – Wspomniałem panu prezydentowi, że jeśli taką decyzję podejmie, to jesteśmy w Polsce gotowi do tego, żeby przyjąć żołnierzy amerykańskich – dodał.
Jak podkreślił prezydent, podobną opinię ma wielu liderów w Unii Europejskiej, szczególnie z tych państw leżących na wschodniej flance NATO. Nawrocki ocenił także, że przyjęcie relokowanych żołnierzy nie jest działaniem wbrew zachodnim sąsiadom Polski.
– Jest to odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo – zaznaczył. Nadmienił również, że przyjęcie amerykańskich żołnierzy byłoby dobre dla Polski i państw zgromadzonych w formacie B9.
Amerykańscy żołnierze z Niemiec trafią na wschodnią flankę NATO?
Także prezydent Dan podkreślił, że Rumunia chciałaby, żeby na jej terenie było jak najwięcej żołnierzy amerykańskich. Dodał, że obecnie stacjonuje ich tam ok. 1,5 tys.
– To nie oznacza, że traktujemy niesprawiedliwie naszych partnerów europejskich. To jest decyzja USA i jeżeli one będą uważały, że dla wspólnej obrony, dla obrony NATO, Rumunia może być dobrym gospodarzem, my będziemy bardzo szczęśliwi, mogąc ich gościć u nas – mówił Dan.
Pentagon ogłosił na początku maja, że w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy wycofa pięć tysięcy żołnierzy z Niemiec. Prezydent USA oświadczył później, że zamierza zmniejszyć liczbę amerykańskich żołnierzy w Niemczech o więcej niż ogłoszone wcześniej pięć tysięcy.
Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. W 2020 roku Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tys. z nich, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane.
Amerykańscy żołnierze trafią do Polski? Donald Tusk zabrał głos
Premier Donald Tusk ocenił w ubiegły poniedziałek, że plan wycofywania amerykańskich żołnierzy z niektórych państw europejskich, w tym z Niemiec, to „sprawa delikatna„.
– Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać (…). Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – doprecyzował premier.
Szef rządu został następnie zapytany, czy gdy mówi o „podbieraniu” oznacza to, że rząd nie będzie pomagał Pałacowi Prezydenckiemu w zasygnalizowanych już wysiłkach, by amerykańscy żołnierze z Niemiec zostali przesunięci do Polski.
W odpowiedzi Tusk zaznaczył, że „oczywiście, jeśli prezydent USA i rząd amerykański uzna, że nie będzie wycofania tych wojsk tylko przeniesienie, relokacja tych kilku tysięcy żołnierzy amerykańskich do Polski, to oczywiście będzie to też konsekwencją starań, ale wszystkich”.
Polityk dodał, że w tej kwestii „między rządem a prezydentem i jego ludźmi” nie ma konkurencji ani konfliktu. Podkreślił także, że jeżeli pojawi się jakakolwiek szansa na zwiększenie obecności amerykańskiej w Polsce, rząd i prezydent będą współpracować ze sobą „dobrze i zgodnie”.
-
Trump wyznaczył nowy termin Unii. „Po nim cła natychmiast wzrosną”
-
Trump uderza w Niemcy, rykoszet trafia w Polskę













