W skrócie
-
Na Jeziorze Pilchowickim doszło do masowego padania ryb po obniżeniu poziomu wody z powodu remontu zapory.
-
W odpowiedzi na katastrofę powołano sztaby kryzysowe na szczeblu wojewódzkim i powiatowym, a wędkarze rozpoczęli własną akcję ratowania zwierząt.
-
Władze podały, że jakość wody pogorszyła się z powodu wydostającego się namułu, Tauron zapewnia o zgodności działań z przepisami i zapowiada zarybienie zbiornika.
„Na Bobrze poniżej Pilchowic doszło do katastrofy ekologicznej. Mówiliśmy o tym od lat, bardzo chcieliśmy pomóc, bo było to do przewidzenia i mogło to wyglądać zupełnie inaczej…” – czytamy w mediach społecznościowych Koła PZW Grodzkie Jelenia Góra.
Do masowego śnięcia ryb na Jeziorze Pilchowickim oraz rzece Bóbr doszło w związku z prowadzonymi pracami remontowymi na Zaporze Pilchowickiej. Inwestycja wymagała spuszczenia wody ze zbiornika.
Wędkarze regularnie od kilku dni dzielą się zdjęciami, na których widać bardzo niski poziom wody oraz dziesiątki martwych ryb. Lokalne koła wędkarskie zorganizowały także oddolną akcję odławiania żywych zwierząt ze zbiornika.
Katastrofa ekologiczna na Jeziorze Pilchowickim. Zwołano sztab kryzysowy
W związku z coraz gorszą sytuacją na zbiorniku zwołano dwa sztaby kryzysowe – Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego oraz Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Lwówku Śląskim.
„Badania z 30 czerwca 2026 r. wykazały bardzo niskie stężenie tlenu bezpośrednio przy zaporze, co mogło mieć wpływ na śnięcie ryb. Badania z 1 lipca potwierdzają, że na dalszym odcinku rzeki poniżej zapory parametry związane z natlenieniem wody stopniowo się poprawiają” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu.
Władze zapewniają, że nie doszło do skażenia wody pitnej w regionie oraz „nie ma informacji wskazujących, aby w wyniku zdarzenia ucierpiały gatunki chronione”. Apelują jednak o niezbliżanie się do wody.
„Wyniki dzisiejszych badań, w porównaniu z próbkami pobranymi wczoraj, wskazują, że namuł przedostający się ze zbiornika wpływa na pogorszenie wybranych parametrów jakości wody” – przekazano.
Jezioro Pilchowickie i rzeka Bóbr. Masowe śnięcie ryb
W związku ze śnięciem ryb głos zabrał także Tauron, wykonawca remontu Zapory Pilchowickiej. Przedsiębiorstwo zapewnia o pełnej zgodności operacji z przepisami i otrzymanymi wcześniej decyzjami administracyjnymi. „Od początku prac podejmowaliśmy działania mające na celu maksymalne ograniczenia ich wpływu na środowisko” – czytamy.
„Na kluczowy etap opróżniania zbiornika nałożyły się wyjątkowo wysokie temperatury, które przy niskim stanie wody i obecności wieloletnich osadów wpłynęły na znaczące obniżenie poziomu natlenienia wody” – wyjaśniono.
Firma zapewnia, że sytuacja ma charakter „przejściowy i w pełni odwracalny„. Zapowiada także przeprowadzenia działań kompensacyjnych, w tym ponownego zarybienia zbiornika.












