We wtorek 7 lipca temperatura maksymalna wyniesie od 16-17 stopni Celsjusza na północy i północnym wschodzie do 23-24 stopni na południowym zachodzie i południu. W południowej połowie kraju lokalnie mogą występować burze. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, okresami dość silny. W czasie burz będzie osiągał do około 70 km/h.

Prognoza pogody IMGW na najbliższe dni

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje, że w środę temperatura maksymalna wyniesie 14 stopni Celsjusza na Suwalszczyźnie, około 18 stopni w centrum i nad morzem i 23 stopnie na południowym zachodzie kraju. W czwartek będzie około 15 stopni na Suwalszczyźnie i w rejonach podgórskich, około 20 stopni w centrum i do 24 stopni Celsjusza na południowym zachodzie.


Zobacz wideo

Francja. Fala pożarów na południu kraju

W kolejnych dniach temperatura maksymalna w niektórych obszarach kraju będzie stopniowo wzrastać. W piątek i sobotę najcieplej zrobi się na południowym zachodzie, gdzie termometry pokażą do 25-26 stopni Celsjusza. Z kolei w niedzielę i poniedziałek na zachodzie kraju będzie nawet 27-28 stopni.

Kiedy wrócą upały? W połowie lipca znów zrobi się gorąco

Prognozy długoterminowe pokazują, że w połowie lipca czeka nas kolejna fala upałów. W tygodniu 13-19 lipca średnia temperatura maksymalna może przekraczać 30 stopni Celsjusza. Radio ZET przekazało, że wyjątkowo ciepło będzie w południowych regionach Polski. Wysokiej temperatury mogą spodziewać się również mieszkańcy województw świętokrzyskiego i łódzkiego.

– Tak naprawdę nie są to jednak prawdziwe prognozy [długoterminowe – red.], tylko analogie do tego, jaka pogoda była w poprzednich latach przy pewnych warunkach początkowych, połączone z analizą statystyczną. Otrzymujemy w ten sposób „prognozę” typu: „jest 70 proc. szans na to, że nadchodzące lato będzie cieplejsze od średniej wieloletniej”. Jest to jedyny uczciwy sposób podawania takich prognoz – wyjaśnia Krzysztof Drozdowski w „Wyborczej”.

Redagował Jan Latała

Share.
Exit mobile version