Kontrolę w Szkole Podstawowej nr 10 w Jeleniej Górze rozpoczęto miesiąc po tragedii z 15 grudnia 2025 roku. Tego dnia niedaleko placówki znaleziono ciało 11-letniej Danusi z ranami ciętymi. W sprawie zatrzymano 12-letnią uczennicę tej samej szkoły, a śledczy zabezpieczyli nóż.
Dziennikarze TVN24 dotarli do zanonimizowanego protokołu kontroli, która trwała do 29 stycznia 2026 roku. Kuratorium analizowało m.in. zasady bezpieczeństwa, działania wychowawcze i profilaktyczne oraz sposób reagowania na problemy uczniów.
Szkoła nie udokumentowała reakcji na samoocenę uczennicy
Uczniowie placówki dwa razy w półroczu wypełniali karty samooceny. W październiku 2025 roku mogli zaznaczać zachowania pożądane i niepożądane, takie jak używanie przemocy fizycznej, konflikt z prawem czy szydzenie z innych osób.
Z protokołu wynika, że jedna z uczennic wskazała pięć zachowań niepożądanych. Ich dokładna treść została utajniona. Kontrolerki oceniły jednak, że były to „poważne zachowania niepożądane, w tym deklarowane przez uczennicę zachowania ryzykowne i zagrażające bezpieczeństwu własnemu oraz innych osób”.
W dokumentacji wychowawczyni nie znaleziono informacji potwierdzających podjęcie działań po otrzymaniu karty. „Brak jest również dowodów wskazujących na to, czy wychowawca w ogóle zareagował w przedmiotowym zakresie” – zapisano w protokole.
Dyrektor szkoły miał zobaczyć kartę uczennicy dopiero podczas kontroli. Wychowawczyni była w tym czasie nieobecna, dlatego kontrolerki nie uzyskały od niej wyjaśnień.
Kuratorium zaleciło, aby nauczyciele niezwłocznie reagowali na informacje o niepokojących zachowaniach i planowali pomoc dostosowaną do potrzeb konkretnych uczniów.
Jedna osoba pełniła trzy funkcje
Wychowawczyni klasy zatrzymanej 12-latki była jednocześnie pedagogiem szkolnym i pedagogiem specjalnym. Kuratorium oceniło po tragedii, że połączenie tych trzech funkcji nie zapewniło właściwej realizacji obowiązków.
W zaleceniach wskazano na brak systemowych i udokumentowanych działań oraz niewystarczające rozpoznawanie potrzeb uczniów. Zdaniem kontrolerek doprowadziło to do zaniedbań organizacyjnych i merytorycznych.
Wcześniej takie rozwiązanie zostało jednak zaakceptowane. Rzecznik Urzędu Miasta Jeleniej Góry Marcin Ryłko przekazał, że przedstawiono je w aneksie do arkusza organizacyjnego szkoły, który kuratorium zaopiniowało bez uwag.
Eksperci cytowani przez TVN24 podkreślają, że protokół nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o przyczyny tragedii. Zwracają uwagę, że na sytuację dziecka mogą wpływać także relacje rodzinne, rówieśnicze i środowisko cyfrowe. Nie wykluczają również, że część działań mogła zostać podjęta, lecz nie została udokumentowana.
W szkole brakowało pomocy psychologicznej
Kontrola wykazała również, że w roku szkolnym 2024/2025 placówka nie prowadziła dodatkowych zajęć z pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Z dokumentów wynika, że na ich realizację nie zgodziło się miasto. Podobną sytuację odnotowano rok wcześniej.
Szkoła przez kilka lat miała też problem ze znalezieniem psychologa. W czerwcu 2024 roku kuratorium nakazało zatrudnienie specjalisty, jednak mimo prowadzonych poszukiwań nie udało się obsadzić stanowiska.
Na 22 czerwca zaplanowano ponowną kontrolę, która ma sprawdzić realizację wydanych zaleceń. Rzecznik dyscyplinarny przy wojewodzie dolnośląskim prowadzi postępowania dotyczące dyrektora szkoły oraz wychowawczyni.
Sprawą śmierci Danusi zajmuje się sąd rodzinny. Postępowanie toczy się za zamkniętymi drzwiami, a wobec 12-latki nadal stosowany jest izolacyjny środek tymczasowy.
Zabójstwo 11-letniej Danusi w Jeleniej Górze
Do tragedii doszło 15 grudnia 2025 roku, krótko przed godz. 15. Ciało 11-letniej Danusi znaleziono między ulicami Wyspiańskiego i Słowackiego w Jeleniej Górze, niedaleko szkoły, do której uczęszczała. Dziewczynka miała obrażenia zadane ostrym narzędziem, a na miejscu zabezpieczono nóż typu finka, którym prawdopodobnie zadano ciosy.
W związku ze śmiercią dziecka policja zatrzymała 12-letnią uczennicę tej samej szkoły. Obie dziewczynki znały się z widzenia, ale śledczy nie ujawnili motywu. Materiały trafiły do sądu rodzinnego, ponieważ postępowanie wobec 12-latki prowadzone jest na podstawie przepisów dotyczących nieletnich.
Po tragedii w Jeleniej Górze ogłoszono żałobę, a w styczniu ulicami miasta przeszedł Marsz Ciszy poświęcony pamięci Danusi. Wzięło w nim udział około tysiąca osób.


