Wojsko Kosowa dołączy do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych (ISF) w Strefie Gazy. Misja ma na celu „utrzymanie pokoju i wsparcie tymczasowej administracji” pod przewodnictwem Rady Pokoju prezydenta USA Donalda Trumpa.
Rząd Kosowa poinformował o swojej decyzji w poniedziałek podczas transmitowanego przez media spotkania ministrów. Ogłoszono, że resort obrony wyśle swoje siły zbrojne do Strefy Gazy po otrzymaniu w grudniu zaproszenia od USA.
– Jesteśmy gotowi wziąć udział i pomóc mieszkańcom Gazy, ponieważ sami byliśmy i jesteśmy beneficjentami wsparcia ze strony sił międzynarodowych od 1999 roku – powiedział premier Albin Kurti.
Rząd nie ujawnił liczby żołnierzy zmierzających do Gazy.
Kosowo, bałkański kraj – nieuznawany przez część państw – liczący 1,6 miliona mieszkańców, jest bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Waszyngton poparł jego niepodległość od Serbii w 2008 roku. Kosowo to także kraj, który regularnie przoduje pod względem aprobaty dla światowego przywództwa USA. Według sondażu z czasów pierwszej kadencji Trumpa poparcie to wynosiło 75 proc.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Rada Pokoju Donalda Trumpa
Po zawieszeniu broni między Izraelem a Hamasem z 10 października ub. roku obie strony konfliktu wstępnie zgodziły się na zaproponowany przez Trumpa plan pokojowy, w którym Rada Pokoju ma pełnić rolę zwierzchnika. Organ ten został powołany w celu nadzorowania powojennej stabilizacji i odbudowy Strefy Gazy.
Inicjatywa od początku budziła jednak liczne kontrowersje – przede wszystkim ze względu na niejasny mandat oraz marginalizację reprezentacji palestyńskiej.
Rada Pokoju a Strefa Gazy. Indonezja przoduje
Najbardziej aktywnym członkiem Rady Pokoju stała się Indonezja, która pod koniec lutego ogłosiła zamiar wysłania 8 tys. żołnierzy do Gazy. Oznaczałoby to, że kontyngent indonezyjski stanowiłby największy wkład narodowy w siły ISF, których docelowa liczebność ma wynosić około 20 tys. żołnierzy.
Według deklaracji rządu indonezyjskiego żołnierze wysłani do Gazy mieliby zajmować się przede wszystkim wsparciem humanitarnym i odbudową infrastruktury, a także szkoleniem policji palestyńskiej. Podkreślono przy tym, że nie będą uczestniczyć w żadnych operacjach bojowych.
Jak zauważa agencja Reutera, przemoc w Strefie Gazy nie maleje, a izraelskie wojsko zabiło ponad 680 Palestyńczyków od czasu listopadowego zawieszenia broni z Hamasem. Od rozpoczęcia wojny w październiku 2023 r. zginęły ponad 72 tys. osób.













