W skrócie
-
HS2, najdroższa linia szybkich kolei na świecie, pochłonie więcej funduszy i obsłuży wolniejsze połączenia.
-
Planowane uruchomienie linii przesunięto na co najmniej maj 2036, a pełny dostęp może nastąpić dopiero pod koniec 2043 roku.
-
Koszty inwestycji znacznie przekroczyły pierwotną wycenę, osiągając nawet ponad 100 mld funtów.
Druga linia szybkich kolei w Anglii (High Speed 2) powstaje od 2020 roku i ma przebiegać między Handsacre a Londynem, z odgałęzieniem do Birmingham. Większość projektu miała zostać ukończona do 2033 roku, jednak przed rokiem nastąpił reset tych planów.
Anglia miała zyskać nowe połączenia kolejowe. Otwarcie przesunięte o lata
Nowy program budowy zakłada, że układanie torów ruszy w 2029 roku. Etap ten musi zostać poprzedzony przygotowaniem gruntu oraz innymi pracami technicznymi.
Uruchomienie pierwszych połączeń ma nastąpić najwcześniej w maju 2036 roku, z opcją przełożenia terminu na październik 2039 roku – poinformowała brytyjska minister transportu Heidi Alexander podczas wtorkowego przemówienia w Izbie Gmin.
Natomiast pełny dostęp do linii ma zostać odblokowany pod koniec 2043 roku. Oznacza to rozbieżność z pierwotnym harmonogramem o około 10 lat.
Brytyjskie, szybkie koleje na trasie HS2. Rekordowa inwestycja
Kolejną kwestią, która uderza w renomę inwestycji, są wyższe koszty, niż przewidywała pierwotna wycena. Podczas posiedzenia zarządu spółki HS2 w 2024 roku inwestycja była wyceniana na co najwyżej 66 mld dolarów.
Według analizy Transit Costs Project z 2025 roku budowa HS2 pochłonie jednak od 87,7 mld do 102,7 mld funtów. To najdroższa taka inwestycja na świecie – koszt położenia kilometra torów będzie dwukrotnie wyższy niż w przypadku drugiego w rankingu wydatków Tajwanu.
Według ustaleń Sky News przekroczenie budżetu to wynik niedoszacowania kosztów, złego zarządzania logistyką przez spółkę odpowiedzialną za HS2, a także inflacji, która nie była na bieżąco uwzględniana.
Ma być drożej i wolniej. Minister transportu nazwała inwestycję „litanią porażek”
Pociągi, które wjadą na tory drugiej linii szybkich kolei, będą również wolniejsze. Pojadą maksymalnie z prędkością 320 km/h zamiast 360 km/h.
Brytyjska minister transportu skrytykowała sposób zarządzania projektem przez poprzednie władze, mówiąc, że Partia Pracy odziedziczyła „litanię porażek„, wraz z utopionymi miliardami funtów w połączenie HS2 z Manchesterem, które „zostało nagle anulowane”.
– Zamiast sygnalizować ambicje, HS2 stał się symbolem upadku tego kraju – powiedziała. – Po ponad pięciu latach budowy i wydaniu ponad 40 mld funtów kraj nie był bliżej posiadania operacyjnej kolei HS2 niż na początku budowy – dodała, odnosząc się do anulowania wcześniejszej wersji inwestycji.












