Rozmawialiśmy z premierem Donaldem Tuskiem w Monachium a także przez telefon w noc wyborczą i uzgodniliśmy, że jak tylko nowy rząd się ukonstytuuje, moja pierwsza podróż odbędzie się 20 maja lub wcześniej – zadeklarował przyszły premier Węgier.
Tuż po wyborach Magyar również wspominał, że poleci do Austrii. – Kiedyś dzieliliśmy ten sam kraj, a Austria jest kluczowym partnerem gospodarczym Węgier. Wielu Węgrów pracuje w Austrii i mamy dobre relacje, mimo że w ostatnich latach, za rządów Viktora Orbána, uległy one pogorszeniu. Chciałbym więc wzmocnić relacje między Węgrami a Austrią ze względów historycznych, ale także kulturowych i gospodarczych – deklarował w ubiegłym tygodniu.
– Staramy się nie tylko odbudować przyjaźń między Węgrami i Polską, ale także między państwami Grupy Wyszehradzkiej [Polska, Czechy, Słowacja i Węgry]. I jeśli to możliwe, chcielibyśmy rozszerzyć współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Jest Grupa Sławkowska, Czechy, Słowacja i Austria, a także Grupa Wyszehradzka, i te państwa mogłyby się połączyć – mówił.
Politico: Peter Magyar chce zacieśniać współpracę w Europie
Z ustaleń portalu Politico wynika, że już w lutym Peter Magyar i kanclerz Austrii Christian Stocker wymieniali opinie na marginesie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa o współpracy między krajami w przypadku przegranej Viktora Orbana. „Przywódcy rozmawiali o inauguracyjnej wizycie Magyara w Wiedniu i o tym, jak poprawić warunki prowadzenia działalności gospodarczej przez austriackie firmy na Węgrzech” – podaje Politico, powołując się na informatora z austriackiego rządu.
„Jednak między krajami Europy Środkowej nadal utrzymują się kluczowe różnice, które z pewnością skomplikują wysiłki na rzecz zacieśnienia sojuszu. Na przykład, jeśli chodzi o Ukrainę, Austria i Polska aktywnie popierają dodatkową pomoc UE dla tego kraju. Chociaż Węgry pod rządami Węgier nie będą już blokować pomocy, tak jak zrobił to Orbán, to dołączają do Czech i Słowacji, które nie poparły unijnego pakietu pożyczkowego dla Kijowa w wysokości 90 miliardów euro. Kraje te mają również rozbieżne poglądy na temat przystąpienia Ukrainy do bloku” – zauważa portal.
– To w zasadzie pierwszy węgierski premier, który doskonale rozumie, jak działa brukselski i unijny mechanizm. A jeśli chcesz liczyć się bardziej w Brukseli, jeśli chcesz być przeciwwagą dla dużych [krajów], Francji, Niemiec, musisz połączyć siły – komentował w rozmowie z Politico Stefano Bottoni, profesor Uniwersytetu Florenckiego specjalizujący się w Europie Wschodniej.
Fico w pierwszej rozmowie z Magyarem pytał o rosyjską ropę i gaz
Peter Magyar rozmawiał we wtorek telefonicznie z premierem Słowacji Robertem Ficą. Słowacki szef rządu pytał m.in. o stanowisko Budapesztu w sprawie rosyjskiego gazu i ropy, ale Magyar podkreślił, że jeszcze nie jest premierem, i wypowiadał się bardzo ogólnie.
„Z rozmowy jednoznacznie wynikało, że priorytetem Petera Magyara w stosunkach słowacko-węgierskich są i będą dekrety Benesza, w sprawie których mamy zasadniczo odmienne stanowiska” – napisał Fico na Facebooku. Szef słowackiego rządu pogratulował przyszłemu premierowi wyniku wyborczego i zaprosił go do złożenia wizyty na Słowacji. W wystąpieniach po zwycięstwie wyborczym Magyar nie wymienił Bratysławy wśród europejskich stolic, które zamierza jak najszybciej odwiedzić.
Fico dodał, że proponował, by wszelkie inne tematy poza bezpieczeństwem energetycznym omówić osobiście. Sprecyzował, że oficjalną wizytę Magyara na Słowacji lub wizytę słowackiego premiera w Budapeszcie będzie poprzedzać spotkanie robocze podczas szczytu UE w Brukseli.
Portal Napunk, węgierskojęzyczna wersja słowackiego portalu Dennik N, w informacji z Budapesztu podkreślił, że Magyar uzależnił rozmowy ze Słowacją od rozwiązania kwestii dekretów Benesza, które pozwoliły na powojenne rozliczenia z Niemcami i Węgrami. Po rozmowie telefonicznej z Ficą domagał się uchylenia ustawy, która wprowadziła karę więzienia dla Węgrów na Słowacji, kwestionujących powojenny porządek prawny, oraz gwarancji, że nie będzie dochodzić do konfiskaty ich ziemi.
Dekrety z 1945 r. prezydenta Czechosłowacji Eduarda Benesza umożliwiły m.in. pozbawienia obywatelstwa Niemców i Węgrów, wysiedlenia i konfiskatę majątków. Na południu Słowacji, gdzie mieszka mniejszość węgierska, która stanowi ok. 8 proc. całej populacji kraju, na dekrety Benesza powoływano się w ostatnich latach, przejmując na rzecz państwa bez odszkodowania np. lasy lub ziemię pod budowę autostrad. Gdy stosowanie dekretów skrytykowała opozycja, rząd Ficy wprowadził do kodeksu karnego karę półtora roku więzienia za kwestionowanie podstaw powojennego porządku prawnego.
Piotr Górecki (PAP)













