O porażce polskiej zawodniczki w I rundzie na wimbledońskiej trawie pisaliśmy w poniedziałek (tj. 29 czerwca) na łamach WPROST. Maja Chwalińska przegrała z Tajką Mananchayaną Sawangkaewą, doznając kontuzji przy… piłce meczowej. Od tego momentu spotkanie nabrało zupełnie innego kierunku, a z wyniku 5:2 w drugim secie zrobiło się… 5:7 na niekorzyść Polki.


Trzecia odsłona była już tylko konsekwencją wcześniejszych, nieszczęśliwych wydarzeń dla Polki.

Kontuzja Mai Chwalińskiej. Wiadomo, co ze zdrowiem polskiej tenisistki


Już po spotkaniu sama zawodniczka zdradziła, że oprócz problemów ze stawem skokowym, po upadku na Wimbledonie, pojawiły się również problemy ze skurczami. Chwalińska nie była przygotowana optymalnie do występu w Londynie, ale ostatnie tygodnie były mocno zwariowane dla polskiej tenisistki.


W mediach społecznościowych pojawił się krótki komunikat ze strony klubu, którego tenisistką jest Chwalińska. Wyjaśniono w nim, jak wygląda sytuacja ze zdrowiem finalistki Roland Garros 2026.


„Po konsultacji medycznej podjęto decyzję o rezygnacji z dalszego udziału w turnieju, aby uraz mógł się prawidłowo zagoić. Zawodniczka rozpoczęła już leczenie i realizuje kompleksowy plan rehabilitacji pod opieką swojego zespołu medycznego. Jej stan będzie na bieżąco monitorowany, a do rywalizacji powróci, gdy w pełni wróci do zdrowia. Do zobaczenia na korcie” – czytamy w komunikacie BKT Advantage Bielsko-Biała.


Chwalińska po porażce w singlu, wycofała się też z turnieju deblistek w londyńskim turnieju. Co tu kryć, z pewnością nie tak Polka wyobrażała sobie powrót na kort po życiowym sukcesie w Paryżu.

Wimbledon 2026. Gdzie i kiedy oglądać wielkoszlemowe granie w Londynie?


W II rundzie turnieju singla w Londynie zameldował się już Hubert Hurkacz. Wrocławianin poradził sobie z Casperem Ruudem, ogrywając tenisistę z numerem 11 w Wimbledonie 2026 w trzech setach.


Pamiętajmy, że w przypadku Hurkacza mowa o półfinaliście Wimbledonu z 2021 roku. Tenisista z Wrocławia ma jednak słodko-gorzkie wspomnienia związane z londyńskim turniejem. Z jednej strony faktyczny sukces sprzed pięciu(!) lat, z drugiej jednak koszmarna kontuzja, odniesiona właśnie na londyńskiej trawie, która mocno skomplikowała karierę polskiego zawodnika. Miało to miejsce w 2024 roku.


Pewny awans zanotował również Kamil Majchrzak. Polak pokonał Chilijczyka Alejandro Tabilo w trzech setach.


Z rywalizacją pożegnało się już pięć polskich singlistek. W kwalifikacjach przepadły za to Linda Klimovicova i Katarzyna Kawa. Ta pierwsza już w I rundzie, za to bardziej doświadczona, na ostatnim, trzecim stopniu, w finale kwalifikacji.


Do tego już w turnieju głównym, choć w pierwszych meczach przegrały, oprócz Chwalińskiej, Magda Linette i Magdalena Fręch. Jedyną singlistką, która gra dalej, jest obrończyni tytułu – Iga Świątek, która uporała się z Taylor Towsend w trzech setach.


Transmisje Wimbledonu 2026 będzie można śledzić na sportowych antenach Polsatu oraz online w Polsat Box Go. Turniej zaplanowano na okres 29 czerwca – 12 lipca.

Share.
Exit mobile version