-
W okolicy plaży w Międzyzdrojach pojawił się duży ssak morski, który został odprowadzony w pobliże Wisełki pod eskortą łodzi WOPR i nadzorem Błękitnego Patrolu WWF.
-
Zwierzę poruszało się swobodnie, nie było zaplątane w żadne sieci i zostało zabezpieczone przez ratowników na wodach Wolińskiego Parku Narodowego, gdzie zakazane jest używanie łodzi motorowych i dronów.
-
W lutym 2025 r. w tym rejonie zaobserwowano humbaka zaplątanego w sieci, którego ratowały służby ratownicze i Błękitny Patrol WWF.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kilkumetrowy ssak morski został zauważony w sobotę po południu blisko plaży w Międzyzdrojach. Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przekazało informację o dryfującym wielorybie specjalistom z WWF Polska. Błękitny Patrol przyjechał na miejsce, by sprawdzić stan zwierzęcia i zabezpieczyć jego odpłynięcie.
Międzyzdroje. W Bałtyku pływał wieloryb
– Był to ssak morski, który mógł mieć długość ponad sześciu metrów. Inni świadkowie mówili o trzech-czterech metrach. Nie wiemy, jaki gatunek. Poprosiliśmy WOPR Międzyzdroje o sprawdzenie, czy nie ma jakiejś sieci, zaczepu. Okazało się, że nie jest w nic zaplątany. Swobodnie pływał – poinformował w niedzielę PAP Konrad Wrzecionkowski, lokalny lider Błękitnego Patrolu WWF Polska, pracownik Wolińskiego Parku Narodowego.
Waleń przemieścił się na wschód, w okolice nadmorskiej Wisełki. Wrzecionkowski wyjaśnił, że był eskortowany (mniej więcej do godz. 17:50) przez łódź WOPR, by zabezpieczyć go przed innymi jednostkami pływającymi.
– Ratownicy pozostawili go ok. 800 metrów od brzegu, na wodach Wolińskiego Parku Narodowego. Tam nie mogą pływać jednostki motorowodne, ani nie mogą latać drony – podkreślił Wrzecionkowski.
Podczas akcji na bieżąco konsultowano się z naukowcami ze Stacji Morskiej (Wydział Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego) w Helu.
W lutym 2025 r. kilkaset metrów od bazy rybackiej w Międzyzdrojach zauważono zaplątanego w sieci prawie 10 metrowego walenia. Ratowały go jednostki SAR, WOPR i Błękitny Patrol WWF. Naukowcy zidentyfikowali, że to humbak długopłetwiec oceaniczny (Megaptera novaeangliae), czyli gatunek z rodziny płetwalowatych.
Wielkie morskie ssaki bardzo rzadko pojawiały się w Bałtyku, ale od kilku lat regularnie zdarzają się przypadki, kiedy wieloryby błądzą i przez Cieśniny Duńskie wpływają w okolice wyspy Rugii i Zatoki Pomorskiej.












