Choć jeszcze na początku sierpnia zapowiadano, że nowa partia Mateusza Morawieckiego powstanie najpóźniej do 15 października, to ustalone terminy uległy zmianie. Jak dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, nowa formacja polityczna na razie nie zostanie oficjalnie zarejestrowana. Nazwa przyszłego ugrupowania ma być taka sama jak stowarzyszenia, jednak sformalizowanie wpisu nastąpi prawdopodobnie dopiero na przełomie roku lub na początku kolejnego.
Mateusz Morawiecki zapowiada rozwój stowarzyszenia
Lider ruchu opublikował w mediach społecznościowych wpis, z którego wynika, że priorytetem pozostaje dobro Polski. Zapowiedział, że celem jest samodzielny start w nadchodzących wyborach.
„W tym momencie z pełnym zaangażowaniem skupiamy się na budowaniu naszego Stowarzyszenia Rozwój Plus. Każdego dnia zgłaszają się do nas osoby z bardzo różnych środowisk, z doświadczeniem wykraczającym poza proste schematy dotychczasowego podziału politycznego. Partię zakładamy jako wehikuł polityczny. Chcemy jednak, żeby nasz ruch był znacznie szerszy niż partia. Na założenie partii zawsze znajdziemy czas. Teraz działamy dalej dla Polski, rozwijamy nasze Stowarzyszenie Rozwój+ i szykujemy się do samodzielnego startu w nadchodzących wyborach. Z podniesioną głową!” – napisał Mateusz Morawiecki, były premier, na X.
Programowy przełom w połowie października
W piątek PAP dowiedziała się, że partia polityczna na razie nie powstanie. Na połowę października politycy Rozwoju Plus zapowiadają „duże wejście programowe”.
– Będzie wizja, będzie program, będzie też podsumowanie trzech lat obecnego rządu – przekazało źródło PAP w stowarzyszeniu.
Przedstawiciele ruchu tłumaczą, że sama formuła stowarzyszenia jest dobrze odbierana przez obywateli i pozwala przyciągnąć osoby, które nie chcą zapisywać się do żadnej partii.
– Formuła stowarzyszenia daje nam szeroką możliwość działania i współpracy z ludźmi, którzy chcą się zaangażować w działalność publiczną, a nie chcą zapisywać się do partii. Stowarzyszenie pozwala nam działać szerzej niż partia – tłumaczyło jedno ze źródeł PAP.
Informatorzy przyznają, że obecnie około 70 procent ich czasu zajmuje budowanie lokalnych struktur w terenie. Podkreślają również, że ludzi, którzy wcześniej byli w PiS, jest wyraźna mniejszość.
– Inni często są zupełnie nowi; nie mają doświadczenia, ale to świeża krew, chcą działać – mówił rozmówca.
Rozłam w PiS i powstanie nowej siły
Powstanie stowarzyszenia Rozwój Plus jest bezpośrednim skutkiem kryzysu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec lipca minął czas wyznaczony przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał posłom rezygnację z udziału w zewnętrznych stowarzyszeniach politycznych pod groźbą usunięcia z ugrupowania. Ponad 40 polityków związanych z Mateuszem Morawieckim nie podporządkowało się temu nakazowi.
Ostatecznie po skierowaniu spraw do rzecznika dyscyplinarnego posłowie ci opuścili szeregi PiS i pod koniec lipca zarejestrowali własny, niezależny klub parlamentarny. Dziś kontynuują samodzielną działalność pod szyldem Rozwoju Plus.
Źródło: PAP


